- Lounge access
- Fruit plate / sweets
Upgrade do Junior Suite z wejściem do Executive Lounge, wstawka Salonik: Moim zdaniem jeden z lepszych saloników w jakich byłem. Z dwóch powodów: pierwszy to fakt, że serwowane są w nim trzy posiłki dziennie; drugi, że są smaczne i przez 5 dni pobytu na obiad lub kolację nie było podane dwa razy to samo danie. Alkohol podczas kolacji podawany był przez kelnerów i z tego co zaobserwowałem do wyboru są wszystkie rodzaje napojów. Salonik położony jest na 10 piętrze hotelu skąd rozciąga się piękny widok na Corniche, plażę należącą do hotelu oraz na wyspę Al Kasir. Wejście na kartę - nikt nie weryfikuje ilości osób wchodzących do saloniku. Wg mnie pobyt w tym hotelu był strzałem w dziesiątkę. Wybrałem się z żoną i dzieckiem, więc zależało mi na komforcie i przede wszystkim możliwości skorzystania z wodnych atrakcji. I oba te elementy znalazłem. Otrzymaliśmy w ramach upgradu Junior Suite, który po dwóch dniach zmieniliśmy na inny od strony morza (po drugiej stronie na terenach kortów tenisowych odbywał się w weekend Octoberfest (!?) i baliśmy się nieco dochodzącego stamtąd hałasu). Pokój miał ok. 40 metrów powierzchni, duże łóżko, kanapę, średniej wielości łazienkę, sporą szafę, barek ze sporą lodówką z mini barem, stół jadalny i 4 krzesła. Wystarczający dla rodziny z dzieckiem (proponowano nam łóżeczko dla dziecka, ale podziękowaliśmy). Na plażę Hiltonii - tak nazywa się ośrodek rekreacyjny po drugiej stronie ulicy - prowadzi podziemny tunel. Goście hotelu mają zapewnione wejście za darmo (dla pozostałych jest ono płatne 105 AED w tygodniu i 160 w weekend - chyba że ktoś wykupi abonament: dla panów 8940 AED, dla Pań 6225). W ramach pobytu w hotelu otrzymujemy vouchery na ręczniki, które za każdym razem odbieramy i zdajemy w recepcji ośrodka. W Hiltonii znajdują się trzy baseny: dla dorosłych, dzieci i brodzik. Przy dziecięcym jest dwutorowa zjeżdżalnia. Na plaży nad morzem jest kilkadziesiąt niewielkich parasoli oraz leżaki, z których można skorzystać. Woda (w październiku) miała ponad 30 stopni, więc kąpiel w niej przypomina pływanie w gorącym kisielu. Wszystkie miejsca są dozorowane przez ratowników. Na całym ośrodku jest darmowe wifi po wpisaniu zmienianego codziennie hasła dostępnego w recepcji. Do dyspozycji gości są restauracje i kawiarnie z dosyć wysokimi cenami (Red Bull - 42 AED, puszka Pepsi - 22). Reasumując: chociaż koszt noclegów w punktach (30000 za noc) jest dosyć wysoki, wg mnie opłaca się je spalić na kilkudniowy pobyt (najlepiej na 5 dni, wtedy ostatnia jest w gratisie). Mając możliwość korzystania z saloniku można potraktować pobyt jako all inclusive. Inne uwagi: Niestety - dzisiaj w nocy przeczytałem w newsleterze Johna Ollili, że z końcem grudnia hotel (po 45 latach) opuszcza sieć Hilton. ... mhide=true PS. Dziękuję @wierciu za inspirację relacją ze swojego pobytu.