- Lounge access
- Welcome gift
- Fruit plate / sweets
Upgrade do CONRAD SUITE/CONRAD POOL SUITE, dostęp do Executive Lounge, wstawka z owocami, welcome pack dla dziecka Salonik: Opis poniżej Conrad Bali to ulokowany w Nusa Dua, w odległości 13 km od lotniska Denpasar, położony bezpośrednio przy piaszczystej plaży (której 350 metrowy odcinek należy do hotelu), rozrośnięty na 7 hektarach resort z czego większość stanowi tropikalny ogród połączony z kaskadowymi wodospadami i basenami. Ma ponad 360 pokoi (z czego 67 typu suite), oświetlone korty tenisowe, centrum fitness, luksusowe spa Jiwa, część dziecięcą pod nazwą Kura-Kura Club oferującą codzienny program zajęć dla dzieci, kilka restauracji i własną kaplicę efektownie zlokalizowaną tuż przy plaży, w której można wziąć ślub. Sam hotel zaprojektowany został w kształcie litery E z trzema skrzydłami i 4 piętrami oraz osobną przestrzenią dla gości zameldowanych w apartamentach, którzy mają do swojej dyspozycji prywatny basen oraz lounge (RIN) w którym podawane są śniadania, popołudniowa herbata ("afternnoon tea") oraz wieczorne koktajle. Ta część jest niedostępna dla dzieci, w związku z tym osoby ze swoimi pociechami zapraszane są do saloniku położonego w głównym lobby, tuż obok recepcji. Zaletą tego rozwiązania jest widok na główny basen oraz położony tuż za nim Ocean Indyjski (i widoczne stamtąd wyspy Nusa Penida i Nusa Lembongan). Wracając do naszego pobytu, składał się on z dwóch części, więc mieliśmy możliwość bycia zakwaterowanym w dwóch rodzajach apartamentów: standardowego suita z widokiem na ogród oraz z suita z własnym basenem i niewielkim ogródkiem. Oba były położone w części Conrad Suite, miały ok. 90 metrów kwadratowych i składały się z głównej części (tzw. living room) w której znajdowała się wydzielona kuchnia z jadalnią z lodówkami, zlewem, kompletem naczyń i sztućców, małym ekspresem do kawy, czajnikiem i wyborem herbat. W tej części znajdował się również duży stół z krzesłami i on stanowił granicę oddzielającą od części wypoczynkowej na którą składały się duże kanapy, stolik kawowy, fotel oraz telewizor. Z niej prowadziło wyjście na balkon lub na ogród. Część sypialna połączona była z przestronną garderobą w której znajdował się sejf, deska do prasowania, niewielki kącik z miejscem do makijażu, zaś za nią znacznej wielkości łazienka w której była wanna, przeszklony prysznic i toaleta. W łazience obszerny zestaw kosmetyków, dwie umywalki i siedzisko. Suite - utrzymany w stylu orientalnym z dekoracjami balijskimi - wg mnie można nazwać synonimem wypoczynku w luksusowych warunkach. Jednym minusem (oczywiście w żaden sposób nie zakłócającym pobyt) całości był stan pokoi - hotel został zbudowany w 2004 roku i od tego czasu wydaje mi się, że apartamenty nie przeszły gruntownego remontu. Obecnie trwa poważna renowacja części północnego skrzydła i sądząc po kolejności modernizacji, wydaje mi się że kolej na część Conrad Suite. Mieliśmy możliwość wyboru pokoju na drugi pobyt i widzieliśmy jeden z pokoi suite w części południowej - trochę mniejszy, ale z dostępem do głównego basenu, wewnątrz wyglądał bardzo okazale: posiadał nowe meble, dywany, elementy wyposażenia. Wybraliśmy pokój z prywatnym basenem i ogrodem i wydaje mi się, że to była dobra decyzja. Co do saloniku: korzystaliśmy z położonego w głównym lobby. Codziennie pomiędzy 15-tą a 17-tą była tzw. afternoon tea na którą składały się koktajle (lub napoje niealkoholowe) do wyboru z karty menu oraz przekąski w formie kanapek, lokalnych ciastek podanych na piętrowej tacy (zdjęcia). Wieczorem (pomiędzy 17-tą a 19-tą) był czas na evening cocktails podczas którego do dyspozycji była pełna gama alkoholi oraz posiłek w postaci chipsów i kilku przekąsek lokalnej i japońskiej kuchni. Całość bardzo efektownie podana przez przemiłe kelnerki. Plaża hotelu czysta i gotowa na gości - wyznaczona część do pływania (niezbyt głęboka), naturalnie zamknięta płycizną co jest o tyle ważne, że w przeciwieństwie do zachodniej plaży (okolice Kuty), ocean przy hotelu bardzo spokojny, praktycznie bez fal - idealna dla dzieci. Basen główny położony bezpośrednio przy części głównej niezbyt głęboki. Laguna otaczająca hotel to basen, który składa się z kilku części zakończonych po obu stronach piaszczystą plażą - również świetny pomysł dla małych dzieci, które pod okiem wypoczywających rodziców mogą się bawić w bezpieczny sposób. Śniadania - rewelacyjne! Kilka rodzai kuchni - europejska, japońska, chińska i indonezyjska. Kucharze gotujący na oczach gości, menu z kilkoma pozycjami serwowanymi a la carte. Soki, owoce, napoje w pełnym wyborze i smakach. Gofry, naleśniki, francuskie tosty - każdego dnia można spróbować innych potraw. Czy poleciłbym? Oczywiście. Wg mnie jest to świetne miejsce na spalenie punktów HH. Nam udało się w marcu trafić na okres, w którym korzystając z promocji unlimited i piątej gratisowej nocy, całość kosztowała niecałe 20 tysięcy punktów za noc.