nic Fajny hotel, chyba jakaś nowa marka, bo pierwsze widzę. Coś w stylu Staybridge. Śniadanie zawsze w cenie, pokoje z aneksami kuchennymi, a w wolnym czasie dostępna kawa, precle i jakieś inne drobne przekąski (ale nie cały czas, bo jak poszedłem o drugiej w nocy napić się kawki na sen to ekspres wyłączony był, a i precle zniknęły ) Śniadanie było słabe, jak to w Niemczech, ale i tak lepsze spośród innych słabych sieciówkowych. Na ciepło jakiś częściowy english breakfast. Pokój w zasadzie nowy, oddzielnie łóżko i kanapa, jakaś śmieszna lampa na 4-metrowej trzcinie, postawiona w rogu, a nachylająca się nad biurkiem. Duży telewizor na długim odginanym ramieniu. Spory aneks kuchenny z wyposażeniem. Przestronna łazienka. Duże okna na spokojny, zielony dziedziniec wewnętrzny stworzony przez nowoczesne biurowce. Obok Moxy, a w tym samym budynku jeszcze Lidl i jakaś knajpka. Od dworca wschodniego krótki spacerek (400 metrów) przez dzielnicę biurowców.Jak przyszedłem to w hallu głównym pusto i musiałem dobre 15 minut czekać aż ktoś przyjdzie, a nawet aktywnie poszukiwałem kontaktu! Za to check-in zrealizowany w 30 sekund. To lubię