- Free breakfast
Hotel wybrałem świadomy jego wad i słabych ocen, bo potrzebowałem czegoś blisko lotniska i z darmowym transferem z/do niego, a ceny innych hoteli w pobliżu i w ogóle hoteli w Dublinie zrobiły się chore. Ale do rzeczy: mimo nazwy hotel nie jest przy samym lotnisku, tylko ok. 15-20 minut jazdy busem od niego: ma to chyba jednak swoją zaletę, bo w istocie obiekt znajduje się na przedmieściach Dublina - w jego bezpośrednim sąsiedztwie są normalne knajpy, duże Tesco itp. Lepsza opcja niż klasyczne hotele lotniskowe w środku niczego. Do tego oferuje darmowy i dobrze zorganizowany transfer: od wczesnych godzin porannych do 1 w nocy co mniej więcej 40 minut. Sam hotel ma swoje lata i wnętrza, zwłaszcza pokoje proszą się o renowacje: styl z przełomu lat 90/2000. Pokój zupełnie standardowy - niby jakiś upgrade do większego z sofami, ale obie softy były rozłożone i z pościelą więc średnia użyteczność. Stara łazienka z wanną, czajnik, AC. Nie najgorsza siłowania czynna 24/h. Brak basenu, czy innych udogodnień. Śniadanie bufet, ale mocno kiepskie: typowe standardy marnej jakości , słaby wybór. Przynajmniej restauracja została chyba niedawno odnowiona bo sprawia przyjemne wrażenie - można zjeść coś też w ciągu dnia / wieczorem - nie korzystałem. Poza tym niby upgradem żadnej wstawki, vouchera na drinka, czy zniżki. Czy polecam: jeśli będzie atrakcyjna stawka, co w Dublinie oznacza poziom bliżej 100 niż 200 euro to pewnie lepszej alternatywy się nie znajdzie w podobnej cenie; w innym wypadku bym wybrał jakąś konkurencję