Hotel wybrałem z dwóch względów: miałem poranny wylot więc chciałem być bliżej lotniska, a drugi i ważniejszy: akurat w ten dzień były jakieś eventy w mieście, więc wszystkie hotele miały dużo wyższe niż normalne stawki - nawet ten BW liczył sobie prawie 300 AUD w ten dzień a normalne stawki są zwykle tutaj o połowę niższe; szczęśliwie w punktach stawka pozostała standardowa. Hotel jest zlokalizowany tuż na przeciwko stacji Doomben, z której można co 30 min w ciągu dnia (poza niedzielami i świętami) dojechać bezpośrednio do centrum pociągiem; z kolei do lotniska nie ma wygodnego połączenia ani hotel nie oferuje shuttle (bezpłatnego czy nawet płatnego) więc pozostaje taxi/uber itp. za 20++ AUD; czas dojazdu ok. 12-15 minut. W okolicach jest dzielnica mieszkalna, gdzie nowoczesne wille i apartamenty mieszają się z drewnianymi bida-domkami. W odległości 15 min spaceru można dojść do ulicy z licznymi knajpami, barami, sklepami i nadbrzeża rzeki z terenami spacerowymi itp. Sam hotel to typowy motel - recepcja czynna tylko od 7 do 19, pokoje czyste, przestronne, klasycznie wyposażone z mini aneksami kuchennymi ale parterowe są strasznie ciemne w środku + dla zachowania intymności trzeba praktycznie cały czas mieć dodatkowo zasłonięte kotary. Wifi słabej jakości, często przerywało. W stawce wliczone jest jakieś śniadanie, raczej bardzo basic, ale serwują je dopiero od 7 rano co dla hotelu lotniskowego jest zdecydowanie zbyt późną porą - w każdym razie nie korzystałem. Jest jakiś malutki basen odkryty, brak siłowni. Ogólnie polecam tylko w razie braku sensowniejszych alternatyw lub w przypadku dobrej okazji do spalenia punktów w BW.