getHotelUpgrades
Log inLog inSign upSign up

© 2026 getHotelUpgrades · Track your hotel stays and upgrades.

ContactTermsPrivacyCookies

getHotelUpgrades is an independent community site. It is not affiliated with, endorsed by or connected to any hotel chain or loyalty program. Brand names are used to describe the hotels reported on and belong to their owners.

Home / Hilton / DoubleTree Resort by Hilton Hotel Zanzibar - Nungwi / Report

Discussion

🔒 Log in to read and join the discussionIt's free — sign up in a few seconds
👑 ghostwriterLegend
Stayed October 2022
DiamondQUEEN GARDEN VIEW→Pool view, partial sea viewUpgraded
  • Free breakfast
  • Late checkout
  • Welcome gift
  • Fruit plate / sweets

Upgrade do pokoju z widokiem na basen (i częściowo na morze), śniadania, zniżka 15% na restaurację Fisherman's Seafood & Grill, 2 x voucher na 15 minutowy masaż stóp, 15% zniżki na SPA, 2 x voucher na koktajle w barze plażowym, wstawka powitalna (wino do wyboru przy check-in, poza tym spory zestawik orzechów, serów i owoców). Indywidualny check-in i późny check-out. O czym nie wspomina menedżer i żadna broszura - podczas śniadania można sobie za darmo zamówić kawę u obsługi, czyli jakieś ciekawsze jej rodzaje niż czarna z mlekiem, którą można sobie zrobić w ramach samoobsługi Ogólnie hotel jest okej, biorąc pod uwagę przywileje statusowe i jego wartość przy zakupie za punkty, z gratisowym noclegiem. W innym przypadku poziom zadowolenia może topnieć, szczególnie przy stawce regularnej. Nie żeby było źle, po prostu wydaje się drogo.Śniadanie jest niezłe, bo oprócz typowego śniadania w DT, to są lokalne akcenty, takie jak poobierane kokosy, które wystarczy przebić i włożyć słomkę, no i świetne, świeże soki (o czym już tu wspominano) - zgadzam się, coś wybijającego się na tle innych hoteli. Poza tym jajka przyrządzane przez kucharzy, no i starano się różnicować nieco ofertę dań na ciepło, ale ta nie była szczególnie rozbudowana. Bez problemu dało się dobrze zjeść, restauracja nawet klimatyczna, ma nawet widoczek na morze, choć zakłócony nieco przez inne budynki hotelu.Pokój był duży, styl kolonialny, pokoje chyba niedawno były odświeżane, a już z pewnością łazienka, która jest zrobiona w nowoczesnym stylu. I dobrze. Jakimś tam minusem są korytarze, którymi trzeba dojść do pokoju - te są na różny sposób usyfione, zakurzone, w jakichś miejscach pozbijane jakąś dyktą i wygląda to mało estetycznie. Znaczną część hotelu wypełnia ogród z licznymi palmami, zadbany, doglądany, ale też nic wyjątkowego na tle podobnych obiektów.Basen na zdjęciach wydawał mi się mały, ale w rzeczywistości jest całkiem niezły. Nigdy też nie brakowało leżaków, ale to też za sprawą hotelowej plaży, gdzie jest ich znacznie więcej, a to raptem kilkanaście metrów. Ceny posiłków i drinków przy basenie i na plaży są całkiem atrakcyjne, podobnie jak room service. Hotelowa plaża nie jest prawdziwą plażą - to piasek wysypany na betonowym podwyższeniu, w dodatku postawili tam jakieś niespecjalnie ładne ścianki, które psują tylko widok. Sam widok na morze potrafi być ładny przy dobrej pogodzie, ale nie jest to najlepsza część Nungwi. Inne rozrywki w hotelu to bocce i bilard. W zasadzie to ten hotel wyznacza granice turystycznej cywilizacji w okolicy. Dalej są jeszcze jakieś hoteliki, ale są małe, no i niespecjalnie atrakcyjne. Na zachód od hotelu ciągną się restauracje, hotele i ładne plaże, gdzie kwitnie życie turystyczne. Na wschód kwitnie życie miejscowych, widać jakieś przygotowania do połowu, albo wyciągany jest połów, leżą sobie śmieci, inne śmieci są palone. Niespecjalnie atrakcyjny widok. Paradoksalnie to tam można cieszyć się spokojem, bo już nikt za bardzo nie zaczepia turystów i nie nagabuje, co najwyżej jakieś dzieci idące lub wracające ze szkoły przywitają nas tradycyjnym "one dollar". Po prostu ta część ma zupełnie inny charakter. Jak już napisałem - na zachód jest ładniej, dużo ładniej. Przy DT od morza oddziela nas beton, morze wyrzuca trochę śmieci na brzeg, a woda nie jest przejrzysto-błękitna, a mętnie turkusowa. Dalej natomiast plaże są bardzo urocze, a inne sieciówki mają dalece lepszą lokalizację (np. RIU), a ceny się tak bardzo nie różnią, a momentami nawet na niekorzyści DT. Oczywiście zupełnie inaczej jest ze stawką punktową i przywilejami, to łagodzi różnice. W hotelu jest też restauracja Fisherman's Seafood & Grill, która jest chyba najlepiej ocenianą restauracją w okolicy i chyba też jedną z najdroższych, ale bez tragedii, w menu są też pozycje pozwalające zjeść w rozsądnej cenie. Zniżka rozliczana jest dopiero przy wymeldowaniu i tam opłacamy rachunek za posiłki (klienci All-Inclusive, niezależnie od statusu, mają 20% zniżki). Zjadłem tam jedną lepszą kolację i nie widzę w tej restauracji niczego szczególnego (na forum chwalono). Moja ośmiornica była okej, ale nic ponadto, nie raz jadłem lepsze, a partnerce do zamówionych pół kilo krewetek nawrzucali głów, żeby waga się zgadzała. Ocena może by była lepsza gdyby nie to, że smaczniej jedliśmy w innych restauracjach na plaży, podczas zwykłych, codziennych posiłków, pomijam już, że taniej. Drineczki w barze plażowym (działa też wieczorem, przy jakichś koncertach) fajne.Obsługa była sympatyczna, wyluzowana, lubią zagadywać, pożartować itd. Check-in dla statusowców odbywa się oddzielnie, gdzie menedżerka tłumaczy zasady pobytu. Któregoś dnia zagadała do nas przy barze jakaś inna nadmenedżerka o ukraińsko-tanzańskim pochodzeniu, więc sobie pogawędziliśmy chwilę po rosyjsku, pytała nas jak nam się podoba, czy śniadania są okej itd. Fajnie. Serwis sprzątający też się starał. Pozosta

💬 0