- Late checkout
- Welcome gift
Chyba upgrade (największy pokój w hotelu), późne wymeldowanie o 11!), voucher na drinka (piwo, wino, podawane w innym hotelu) pokój w którym wylądowałem jest całkiem ok, ma dużą łazienkę oraz zestaw do parzenia herbaty i kawy. W lodówce całe pół litra mleka. Ogólnie wrażenia pozytywne, ale kompletnie nie jest warty tych pieniędzy. Na drinka z voucheru trzeba drałować do dużo droższego miejsca, a znajdująca się obok rozsądniej ceniącą się restauracja jest tylko do 20.30 (co jest problemem jeśli było się na oglądaniu zachodu słońca). Hotel nie jest warty tych pieniędzy i bardzo korzysta z faktu, że w resorcie wszystkie hotele należą do jednego właściciela. Jako że chciałem zobaczyć zachód słońca przy Uluru, to zapłaciłem za to. Ale raczej nie powtórzę.