- Early check-in
- Welcome gift
Absolutnie typowy północnoamerykański Hampton, więc nie ma o czym się rozpisywać. Pokój ok, standard w brandzie, z mikrofalówką i lodówką, czysty. Śniadanie typowe w regionie: tektorurowe talerze, marna jakość jedzenia, ale coś tam wybrać można jak ktoś chce (gofry, owoce, jogurt, pieczywo, muffiny, omlet prefabrykowany, jajka na twardo, boczek, ziemniaki, dodatki). Obsługa w recepcji znudzona, ale zrobiła to co do niej należy. Siłownia mizerna - zero hantli itp., tylko parę sprzętów do kardio. Lokalizacja 5 km od lotniska - darmowy shuttle co 30 min (w drodze -> na lotnisko trzeba się zapisać). Po drugiej stronie ulicy sieciówki więc można coś zjeść. Dojazd do centrum V zajmuje jakieś 25 minut (5 minut spacer do stacji + 20 min szybką kolejką)