nic Hotel był okej. W zasadzie tyle o nim mogę powiedzieć. Ceny w Szwajcarii są na tyle specyficzne, że trudno mi jakoś dobrze wycenić stosunek do jakości. Obsługa jest bardzo miła, to taki największy plus. Pokój sprawiał wrażenie nieco ciasnego, był zadbany, ale też absolutnie niczym się nie wyróżniał. Na mapie hotel jest blisko centrum, ale cała Bazylea jest dość kompaktowa i lokalizacja nie jest jakaś rewelacyjna. Hotel jest nietypowy pod względem układu, tj. część pokojów znajduje się w oddzielnym budynku, do którego trzeba zrobić spacer przez ogródek. To oznacza, że w chłodniejszy dzień, idąc na śniadanie, powinniśmy się ubrać. Śniadanie było trochę rozczarowujące - ogólnie dość skromny wybór, na ciepło parówki, bekon, jajecznica, falafel, ale było kilka produktów regionalnych - głównie sery