- Late checkout
późniejsze wymeldowanie o 13:30. Było pełne obłożenie i choć prosiłem o późniejszy to chyba starano się wyciągnąć tyle ile się da Też uważam za świetny hotel. Ogólnie największą "robotę" robią widoki - pokój, który dostałem, miał widok na zatokę z wyspami i górami w tle. Naprawdę hipnotyzujący. Do tego pokoje mają automatycznie rozsuwane zasłony, a przy pierwszym wejściu do pokoju są zasłonięte i zaczynają się rozsuwać na boki, powodując efekt WOW. Do tego ten widok mamy z plaży czy basenu - ten infinity pool jest bardzo "instagramowy". Wystrój mniej designerski niż w Opatiji, ale to też inna specyfika i styl - tam ciepłe kolory i drewno, tu sterylność, biel i wielkie szyby. Wystrój pokoju dość prosty, co zupełnie jednak przyćmiewane jest przez świetny widok z balkonem. Łazienka przestronna z (przynajmniej u mnie) niefortunnie zamontowanym brodzikiem w prysznicu, który sprawia, że bardzo łatwo go przelać. Plusik za wyraźną informację, że woda w kranie jest czysta i do spożycia. Obsługa na recepcji bardzo miła i uczynna, w pozostałych miejscach zmęczona. Gastronomia w hotelu nie jest droga, ceny nie wydawały się być wygórowane w porównaniu do odklejonych cen gastronomii w Polsce "na mieście", a przecież w Chorwacji jest podobnie. Jeśli chodzi o śniadanie to trzeba podkreślić, że jest w każdej stawce, w rezultacie przy pobycie za punkty też je mamy. Jeśli chodzi o jego jakość to takie resortowe+ - karty nie ma, ale oprócz kilku dość typowych rzeczy na ciepło jest masa dodatków, które mogą posiłek urozmaicić. Tu też do śniadania jest opcja zrobienia sobie drineczka