getHotelUpgrades
Log inLog inSign upSign up

© 2026 getHotelUpgrades · Track your hotel stays and upgrades.

ContactTermsPrivacyCookies

getHotelUpgrades is an independent community site. It is not affiliated with, endorsed by or connected to any hotel chain or loyalty program. Brand names are used to describe the hotels reported on and belong to their owners.

Home / Accor / Sofitel Warsaw Victoria / Report

Discussion

🔒 Log in to read and join the discussionIt's free — sign up in a few seconds
👑 abelincolnLegend
Stayed September 2020
GoldJunior Suite→Opera SuiteUpgraded
  • Welcome gift
  • Fruit plate / sweets

Upgrade do apartamentu Opera, talerz owoców (swoją drogą, ktoś takie mocno "zielone" jeszcze owoce je?), czekoladki, dwa zestawy maska plus płyn do dezynfekcji, voucher na drinka (bardzo przyjemny dymiony single malt) Miło jest dostać upgrade, szczególnie do apartamentu, więc pobyt był bardzo przyjemny, o dziwo tym razem nikt nie wpadł na pomysł ćwiczeń musztry o poranku na placu smoleńskim (co mnie niemile zaskoczyło poprzednim razem), więc mogłem się obudzić o założonej porze...Już przed zmianami związanymi z korono wirusem śniadania były najgorszą częścią pobytu w Sofitelu, ale teraz to już poniżej krytyki (jak na pięciogwiazdkowy hotel oczywiście). Obsługa sobie zupełnie nie radzi i zamówienie kawy wymaga albo bardzo długiego czekania, albo trzeba łapać przemykającą obsługę. Sporo stołów jest wyłączonych z użytku, bo nie potrafią się doczekać na posprzątanie przez co najmniej kilkanaście minut. Obszar w którym zamawia się jedzenie jest dość mały, więc po pierwsze robią się duże kolejki - i sporo się w nich czeka, a po drugie obsługa się nie wyrabia i popełnia błędy. Chciałem sobie zamówić omlet, pan przyjął zamówienie i kazał wrócić za 2-3 minuty. Wtedy okazało się, że pan zapomniał. Spoko, zamówiłem znowu. Za 2-3 minuty Pana już nie było, omletu też nie... W końcu udało mi się go upolować, omlet nie pana, ale co się czekający w kolejce ludzie na mnie krzywo popatrzyli to moje. A i nie był on warty tego czekania i dopytywania się. Omlet, nie pan. No i wybór, który zawsze był średni (znowu, jak na pięciogwiazdkowy hotel) jest jeszcze bardziej ograniczony. To, że takiej plebejskiej rzeczy jak parówki (mój hotelowy guilty pleasure) nie ma, mogę zrozumieć. Ale ze zabrakło żółtego sera? Nie było żadnego ciasta czy ciastka? Ok, żółty ser donieśli jak już wychodziłem. Jeden rodzaj, bo przecież wiadomo, że Polska to nie Francja i ser tutaj dzieli się na biały i żółty.

🔒 Log in to see 4 photosIt's free — sign up in a few seconds
💬 0