NIC:) Tutaj dojazd z lotniska wiąże się z dodatkową przesiadką na metro/tramwaj, przystanki tramwajowe pod hotelem. Wcześniejsza prosba o dopisanie numeru też bez problemu, ale tu niestety odmowa przyznania czegokolwiek na check in również, ta sama śpiewka co mailowo:). Klasyczny urządzony Hilton w kamienicy duzo mniejszy niz poprzednik. Stare grube ściany to i ciepło w pokoju. Bardzo duża łazienka z dwoma zlewami z prysznicem i wanną i jeszcze stara szkoła kosmetyki jeszcze w małych pojemniczkach. W minibarku spotkałem się pierwszy raz z dedykowanymi autorskimi ginami dla sieci Hilton, w sumie to nie wiem czy były płatne czy nie, cennika nie było, rano nikt nie pytał o korzystanie z minibaru, także domniema, że były za free, nie wziąłem ze sobą (tylko podręczny) ani nie próbowałem, konkretnie w Wiedniu rozłożyła mnie choroba