- Fruit plate / sweets
niby upgrade do pokoju z widokiem na miasto. Wstawki brak Salonik: i tak, i nie. Zacznijmy od rozpoznania statusu: na recepcji widzą że masz Diamond i dostajesz dzięki temu upgrade, który polega na zmianie piętra i oknach na miasto. 25 USD kredytu na jedzenie w moim przypadku (jeszcze tego nie reklamowałem) skończyło się na obciążeniu karty za posiłek jaki zjadłem w jednej z restauracji przy kasynie. Parking darmowy tylko dla osób z kartą członkowską programu Genting Rewards (do którego można się zapisać na miejscu i wyrobić kartę). Pokój - spory, ładnie urządzony, dobrze wyposażony (ciekawostka: w pokoju znajdują się słodycze i napoje w ramach barku - oczywiście płatne; wystarczy że przez 30 sekund te dobra zostaną zabrane z ich miejsca aby doliczono Wam ich wartość do rachunku - system oparty o wagowe czujniki). Hotel razem z częścią Hiltonowską to dwa ogromne wieżowce połączone ze sobą kasynem oraz przyklejone do galerii handlowej. Całość otoczona z jednej strony zespołem basenów. Ogromny kompleks (59 pięter), robiący wrażenie, ale poruszanie się po nim wymaga cierpliwości i orientacji przestrzennej. Jak większość resortów w Las Vegas najważniejsze jest kasyno i ono stanowi środek funkcjonowania organizmu jakimi są te hotele - przebywanie w nich to ciekawe doświadczenie, kompletnie inne niż w przypadku innych Conradów. Na zewnątrz Hiltona ogromny wyświetlacz z reklamami wydarzeń w kompleksie. Hotel położony jest na północ od Strip. Przy hotelu przystanek linii Deuce. Ogólne wrażenie pozytywne, ale całość przytłacza - warto wziąć to pod uwagę. i tak, i nie. Zacznijmy od rozpoznania statusu: na recepcji widzą że masz Diamond i dostajesz dzięki temu upgrade, który polega na zmianie piętra i oknach na miasto. 25 USD kredytu na jedzenie w moim przypadku (jeszcze tego nie reklamowałem) skończyło się na obciążeniu karty za posiłek jaki zjadłem w jednej z restauracji przy kasynie. Parking darmowy tylko dla osób z kartą członkowską programu Genting Rewards (do którego można się zapisać na miejscu i wyrobić kartę). Pokój - spory, ładnie urządzony, dobrze wyposażony (ciekawostka: w pokoju znajdują się słodycze i napoje w ramach barku - oczywiście płatne; wystarczy że przez 30 sekund te dobra zostaną zabrane z ich miejsca aby doliczono Wam ich wartość do rachunku - system oparty o wagowe czujniki). Hotel razem z częścią Hiltonowską to dwa ogromne wieżowce połączone ze sobą kasynem oraz przyklejone do galerii handlowej. Całość otoczona z jednej strony zespołem basenów. Ogromny kompleks (59 pięter), robiący wrażenie, ale poruszanie się po nim wymaga cierpliwości i orientacji przestrzennej. Jak większość resortów w Las Vegas najważniejsze jest kasyno i ono stanowi środek funkcjonowania organizmu jakimi są te hotele - przebywanie w nich to ciekawe doświadczenie, kompletnie inne niż w przypadku innych Conradów. Na zewnątrz Hiltona ogromny wyświetlacz z reklamami wydarzeń w kompleksie. Hotel położony jest na północ od Strip. Przy hotelu przystanek linii Deuce. Ogólne wrażenie pozytywne, ale całość przytłacza - warto wziąć to pod uwagę.