brak Bardzo fajny hotel znajdujący się przy lotnisku, choć znaczy to tyle, że widać z niego dobrze pas startowy. Droga do lotniska to już spory kawałek, który w połączeniu ze słabą pogodą raczej zachęca do skorzystania z autobusu. Do przystanku kilkaset metrów. Wystrój hotelu typowy dla Moxy, podgrzewana podłoga w łazience, śniadanie lepsze niż w innych Moxy. To co robi różnicę, to fenomenalny recepcjo-bar, z widokiem na pas startowy i góry - na ostatnim poziomie jest całe przeszkolne piętro, dużo foteli i kanap, gry planszowe, bilard, piłkarzyki, możliwość wyjścia na otwarty balkon. Aż chciało się tam siedzieć i faktycznie siedziało wiele osób. Poza tym przy hotelu jest park handlowy - m.in. dwa duże markety spożywcze, burger king, jakaś pizza