- Early check-in
- Bottled water
Jedyny hotel z sieci w Medellin więc i tak nie ma wyboru, główną zaletą jest jego świetna lokalizacja w Poblado blisko sklepów, knajp i w odległości krótkiego spaceru / jazdy berem od Provenza, gdzie są kluby, bary i modne knajpy. Sam hotel to typowy Hampton w wersji południowoamerykańskiej - powtarzalny design, pokoje dość małe (są tylko Twin i Queen, nie ma więc opcji upa) i niezbyt dobrą wentylacją (bez możliwości otwarcia okna). Oświetlenie też nie do końca przemyślane - słabe w wielu miejscach, brak osobnego punktu przy biurku. Obsługa miła i sprawna, ale praktycznie wyłącznie hiszpańskojęzyczna - warto to mieć na uwadze, jeśli ktoś nie mówi - widziałem poirytowanych gości męczących się z translatorem. Hotel ma taras na ostatnim piętrze z malutkim jacuzzi z zimną wodą + symboliczną siłownię (kilka sprzętów cardio, basic wyciąg + ławeczka z hantlami max 12 kg . Śniadania w formie bufetu - głodny nikt nie wyjdzie, ale jakość jedzenia typowo hamptonowa - kilka opcji na ciepło, w tym jakiś ryż lub pieczone ziemniaki z chorizo itp, gotowane jajka, podstawę warzywa, ser, wędlina jednego rodzaju, świeże owoce, jogurt, płatki, przemysłowe wypieki, zalewana kawa. Czasem obsługa przechodzi między gośćmi i częstuje dodatkowo jakimiś przekąskami. Ogólnie polecam jeśli ktoś chce zaliczyć pobyt w ramach sieci i jest dobra cena - w innym wypadku wybrałbym pewnie któryś z wielu hoteli butikowych w okolicy z fajniejszym designem i lepszym zapleczem np. basenem, nawet jeśli byłby nieco droższe