nic Bardzo trudny do recenzji obiekt. Może zacznijmy od podstawowej kwestii, że w określonych terminach ten hotel jest niesamowicie tani - w miesiącach letnich kosztuje ok. 135 zł za noc ze śniadaniem i wtedy jak najbardziej warto, mimo licznych niedogodności. Największą wadą tego hotelu jest śniadanie - jak na taką markę to chyba nie przystoi. Pod względem ciepłego jedzenia to w zasadzie ciężko coś zjeść - są kiełbaski z pseudomięsa, pure ziemniaczane, medames (rozgotowana fasola), pieczony pomidor, fasola lub ciecierzyca w wodzie pomidorowej oraz gotowane jajka. I to nawet nie chodzi o ilość, a jakość... Jeśli ktoś lubi śniadania typu włoskiego to tu już było lepiej - kilka rodzajów słodkich bułek, pieczywa, dżemy, jogurty i słodkie sosy. Oprócz tego tradycyjna egipska pseudowędlina, żółty ser, masło, jakieś jednorodne sałatki typu pocięty ogórek i kawałki owoców. "Soki" to już chyba tradycyjnie w krajach arabskich są zwykłymi, bardzo słodkimi napojami. Śniadanie ratował przygotowywany na miejscu omlet. Nigdy nie widziałem tak słabego śniadania w sieciowym hotelu, nawet i w niesieciowych tylko w pojedynczych przypadkach bywało gorzej. Przy niskiej cenie ten minus jest jeszcze do przełknięcia, ale przy wyższych stawkach można czuć się oszukanym. Kolejne minusy to wyposażenie i stan pokoju. Cały budynek jest już leciwy, choć czysty, to jednak widać wyraźnie, że dawno nie był odświeżany, podobnie jest też z pokojami. Na szczęście są całkiem przestronne, każdy ma balkon z widokiem na ogród, ale mają tragiczne rozmieszczenie wtyczek, nie mają nawet czajnika elektrycznego czy żelazka, a w oczy rzuca się brzydka łazienka. Obsługa była bez wątpienia sympatyczna, ale ścigali się na rekordy w wolnym tempie pracy. Na korzyść hotelu przemawia lokalizacja - obok Nilu, kilkaset metrów od świątyni luksorskiej oraz w sąsiedztwie ciekawszych uliczek handlowych. Otoczenie hotelu to ogromny ogród w którym podobno pełno jest dość rzadkich gatunków roślin - robi świetne wrażenie i w ogóle nie czuć, że jest się niemal w centrum zatłoczonego miasta. Obiekt współdzieli infrastrukturę z Sofitel Winter Palace - lepszym (chyba, bo droższym) hotelem usytuowanym w zabytkowym pałacu. Oprócz ogrodu wspólny jest basen, a raczej dwa połączone baseny, które są całkiem fajne. Podsumowując - atutem jest otoczenie hotelu i cena, przy dużo droższych stawkach raczej nie warto (nie wiem czy to zależy od sezonu, bo nie wiem kiedy jest tam sezon, ale ceny obu Sofiteli są w różnych miesiącach albo bardzo niskie, albo wysokie)