- Free breakfast
- Late checkout
- Bottled water
Typowy w pełni funkcjonalny amerykański Hilton - jeśli komuś nie przeszkadza design z czasów Blake'a i Alexis to nie ma się do czego przyczepić. Pokoje przestronne z mikrofalówką i balkonem, obsługa miła i sprawna, w hotelu odkryty basen z leżakami (można spokojnie popływać) czynny do 22, nieduża siłownia ale przynajmniej hantle nie kończą się na 10 kg jak w wielu innych hotelach. Bezpłatny transfer z/na lotnisko co 30 minut. Śniadania w restauracji: albo bufet (23 USD+tax) albo dania a la carte - średnio kilkanaście dolców - kredyt wystrcza z grubsza na coś z karty z niewielką dopłatą. Kawy nie zamawiałem (5$) bo nie mają ekspresu, tylko amerykańska zalewajka więc szkoda kasy. Na parterze działa też mini kawiarenka z lepszą kawą i przekąskami, kanapkami itp. - kredyt można wykorzystać też tam