- Lounge access
- Late checkout
- Early check-in
- Welcome gift
- Fruit plate / sweets
W pewnym sensie hotel legenda otwarty przez samego cesarza w 1969 - typowa afrykańska "instytucja". Świetna, centralna lokalizacja. Czego tam nie ma? Prawie wszystko, od dziwacznych sklepów, przez własną pralnię, fryzjera po biuro Ethiopian Airlines. W trakcie pobytu można poznać połowę etiopskiego rządu; ciągle ktoś podjeżdża limuzynami; wpadłem min. na ministra od czegoś tam, który z uśmiechem podszedł się przywitać i zagadać. Sam hotel oczywiście ma swoje lata i to widać, częściowo coś tam kiedyś poodnawiano czy poodświeżano. Basen aktualnie nieczynny chyba już od dłuższego czasu - jest w konserwacji: zielona woda i coś tam przy nim grzebią z tego co wiedziałem, ale do końca roku zamknięty Jest dobrze wyposażona siłownia (sprzęt stary, ale jary). Pokój dwupoziomowy, jakoś nie tak dawno też chyba odświeżony, czysto, dość przyjemnie, wiek najbardziej widać po łazience na górze. Śniadanie bufet : nienajgorszy, duży wybór, live cooking: omlety/jajka i pizza . Obsługa bardzo sympatyczna i zagadująca na każdym kroku. Mimo rożnych mankamentów i plusów ujemnych generalnie bardzo solidne podejście do statusu i to duży plus dodatni. Generalnie jestem zadowolony