- Free breakfast
- Bonus points
Upgrade z certyfikatu do Le Mariden Suite 1 Bedroom suite 1 King, do wyboru na check in: gift albo 1000 punktów, wybrałem punkty, śniadanie też dostałem Suite jak najbardziej godny, pokój dzienny robi wrażenie, trochę sztuki w nim, dodaje mu tym bardziej uroku, sypialnia z dużym łóżkiem wraz z przeszkloną dużą łazienką, prysznic plus duża wanna, wszystko dopięte na ostatni guzik, prysznic z biczami wodnymi. Największym plusem tego hotelu było jednak śniadanie, najlepsze jak jadłem w KL podczas 5-dniowego pobytu. Samych stacji jezdniowych było kilkanaście, poprzestałem na kilku, największe wrażenie zrobiła na manie sekcja z sokami ze świeżych owoców, oraz jogurtowa. Dużo już widziałem w hotelach, ale aż tyle owoców ile miał odpowiedzialny gość za tą sekcję i co z nich tam mógł czarować to jeszcze nigdy, zazwyczaj kończy się na jakiejś sokowirówce, marchew jabłko, seler i koniec. A tu mózg stawał. Większość sekcji tylko oczami poprzeglądałem bo już nie maglem jeść nawet próbować:) każdy z odpowiedzialnych osób za swoją sekcje zapraszał na degustacje, masakra:).