- Free breakfast
- Welcome gift
Śniadanie, up do dużego apartamentu typu Junior King Suite, darmowy minibarek, przekąski powitalne, zniżka na 15% na roomservice Było całkiem okej. Sam hotel jest atrakcją samą w sobie, bo został wybudowany (chyba, bo raczej nie przerobiony) w wieży ciśnień. Na dachu znajduje się rooftop bar Botanic (dlatego, że trochę przypomina szklarnię), parter pełen jest ceglanych, wysokich kolumn, co ma chyba przypominać wnętrze wieży ciśnień, przy okazji trochę przypomina labirynt. Przy kolumnach ustawiono stoliki i inne siedziska z książkami, gdyby ktoś miał ochotę pozachwycać się widokami. Pokoje bardzo fajne - dostałem apartament złożony z dwóch izb - salonu i sypialni. Wszystkie zewnętrzne ściany to okna - byłem na 10 piętrze i całkiem nieźle widać stamtąd miasto, m.in. wielką katedrę. W łazience podgrzewana podłoga i prysznic bez regulacji siły strumienia - najwyraźniej do serca wzięli sobie, że to była wieża ciśnień, ale i tak łatwy w obsłudze na tle różnych innych wynalazków spotykanych w hotelach. W pokoju mnóstwo gniazdek (kilkuosobowa rodzina dałaby radę ładować telefony i laptopy na raz), co nie zawsze się spotyka, a ja pierwszy raz od dawna nie miałem dylematu co ładować w jakiej kolejności. Darmowy minibarek to kilka softów - 2 x woda, 2 x cola, 1 x sprite, 1 x gazowany napój pomarańczowy. Jako przekąski przyniesiono nam dwie fiolki z różnymi orzechami w panierce - spoko. Śniadanie dobre, ale bez fajerwerków - kilka podstawowych rzeczy na ciepło, jajecznica raczej tragiczna, poza tym fajny wybór wędlinek, serów i musli. Dobre soki + możliwość wyciśnięcia sobie pomarańczowego na świeżo. Latem hotel może robić lepsze wrażenie, ze względu na ogród i rooftop bar