- Welcome gift
Up do naroŇľnego i drink Hotel jest duŇľy, pokoje r√≥wniez, ale juŇľ trńÖci to wszystko myszkńÖ - widańá Ňľe wnńôtrza byŇāy projektowane ze 30 lat temu, szczeg√≥lnie po Ňāazience. Aczkolwiek jest doŇõńá dobrze utrzymany, poza ŇāazienkńÖ. W wannie kran wymagaŇā bardzo mocnego dokrńôcenia by nie ciurkaŇāa woda, przy co drugim spuszczeniu wody trzeba byŇāo kombinowańá by przestaŇāa lecieńá, prysznic miaŇā tylko opcjńô lania w twarz (znaczy sińô w klatńô, bo za kr√≥tki wńÖŇľ) - bez moŇľliwoŇõci regulacji nachylenia, itp...Po p√≥Ňļnym przyjeŇļdzie chciaŇāem skorzystańá z vouchera, ale bar czynny do 18(!) a restauracja ponońá do 23, ale o 22:45 byŇāo ciemno i gŇāuchoNa Ňõniadaniu jest duŇľy wyb√≥r potraw azjatyckich, z europejskimi jest duŇľo gorzej, ale to nie dziwi, bo przez caŇāy pobyt widziaŇāem jednńÖ "zachodnińÖ" osobńô.WybraŇāem go bo byŇā tani i w miarńô blisko do dworca Kota, do kt√≥rego przyjeŇľdŇľaŇāem p√≥Ňļno z lotniska. Czy polecńô? Nie byŇāo Ňļle, ale nastńôpnym razem wybraŇābym coŇõ innego.