- Free breakfast
- Lounge access
- Welcome gift
- Bonus points
śniadanie, 1000 punktów, vouchery na drinki, upgrade do 37 Sqm. with 1 King Bed with Kitchenette, dostęp do Executive Lounge mega bezpiecznie na przeciwko hotelu wielki garnizon POLICIA:) zameldowanie przed 12, szybki check in, przywileje dostałem voucher na dwa napoje alkoholowe dwa alkoholowe (nie wiedziałem ze realizacja takiego vouchera może być tak trudna:). Upgrade całkiem całkiem wystarczająco rozmiarowo na 15 piętrze, z aneksem kuchennym, ewentualne garnki do gotowania do wypożyczenia na recepcji:). Duża łazienka z prysznicem, pokój jak najbardziej przypadł mi do gust, w przeciwieństwie do saloniku czy śniadania. Śniadanie no takie słabe, jak po DTH to spodziewałem się wiele więcej , niejedno lepsze śniadanie jadałem w Hamptonie. A tu była tak raczej przeciętnie, za wielkiego wyboru nie było, jajecznica z serem, dodatkowe dania z jajek możliwe ale to jakieś podobne breje do jajecznicy. Do tego trochę miejscowych specjałów i to wszystko, najbardziej te musu z markuji mi podchodziły czy z mango. Z realizacją vouchera to było przednia zabawa:) już po wymeldowaniu przed odbiorem bagażu z recepcji myślę no zrealizuje je, na barku nie ma za bardzo z kim pogadać, barman chyba jeszcze nie dotarł byłem koło 18tej, ponieważ kobieta tylko" hablas espanol", to ja, co najwyżej mogłem " cerveza, por favor" prosić) Ona patrzy na ten voucher i widzę po jej minie że nie za bardzo wie co ma z nim i ze mną zrobić:) Chciałem jakiś koktajl, no ale twierdzi, że tylko "Sin alkohol" i podaje mi Giner Ale w w butelce odziera kupon i oddaje resztę:) , a ja a co dalej:) z "Con alkohol", ponieważ nasza konwersacja nie dojdzie do jakiegoś większego skutku idzie po kogoś kto zna angielski, przychodź inna pani , która również nie za bardzo wie jak ma to ugryźć, no ale przynajmniej mówi co mogę sobie wybrać, chociaż chyba sama nie jest tego pewna:). jednak "puree ze smalcem nie ma" znaczy koktajlu, "z dżemem są puree" dobrze niech będzie:) i skończyło się na dwóch 50tkach ginu i wcześniejszym Canada Dry, a wymieszać miałem sobie sam