- Bonus points
250 pkt, pani też częstowała na recepcji wafelkami, nie wiem czy wszystkich ze względu na nowo otwarty hotel czy statusowych:) poprosiłem o pokój z dodatkową sofa i go bez problemu otrzymałem, jest chyba ciut większy Świeżutki hotel oddany do użytku dokładnie dzień przed moim przyjazdem, także byłem jednym z pierwszych testerów:) obstawiam że w pokoju jeszcze nikt nie spał. Czuć jeszcze silikon w łazience. Wszystko nowe, w miarę dopięte na ostatni guzik. Drewniane panele, jakaś tam częściowo wykładzina, sejf w szufladzie, żelazko, deska do prasowania, lodówka, czajnik, dodatkowa sofa. Gładź to chyba po ciemku kładli:) bo są takie bruzdy na ścianie, nierówności to gołym okiem widać, chyba też po ciemku był odbiór prac:) Hotel doskonale wyciszony, oprócz dobrze wygłuszonych okien dodatkowo dźwiękoszczelna druga bariera, praktycznie tych samolotów w ogóle nie słychać. Śniadanie serwują od 6 rano, kto się nie załapie, bez problemu wydają lunchboxy, a ponieważ ja na śniadanie nie załapałbym się przynajmniej początkowo o takowy poprosiłem, godzina zapisana i bez problemy ma recepcji do odbioru rano. Ostatecznie go nie odebrałem ponieważ anulowali mi lot o 6 rano i skorzystałem ze śniadania w restauracji. Hampton-owskie wystarczająco dobre polskie śniadanie, jajecznica jak najbardziej godna, żadna tam wydmuszka czy breja. Poza tym twaróg, śledzik, pasta jajeczna, gofry oczywiście, naleśniki czy racuchy. Nie mam nic do zarzucenia.