- Late checkout
Brak. Przedłużono mi o godzinę check-out gdy poprosiłem, ale raczej bez związku ze statusem. Jest trochę plusów i minusów, ogólnie jednak mam pozytywne odczucia. Cena jak za all-inc., standard i lokalizację jest okej, a trzeba do tego dodać, że w ramach pobytu (za wyjątkiem dnia zameldowania i wymeldowania) gościom przysługuje bezpłatny pobyt w Land of Legends (aquapark+park rozrywki), gdzie bilet kosztuje chyba 60$ za osobę. Do tego hotel zapewnia przejazdy. Co ciekawe, nie dowiemy się tego z apki Accor. Z hotelu łatwo dojść do plaży Konyaalti, najlepszej moim zdaniem w Antalii (na miejscu wydzielona część z leżakami, hamakami, stolikami i barem). Pokoje są przestronne i choć mają trochę lat to design jakoś nie razi, przyjemne. Sam hotel wygląda dość spektakularnie, ma też wystarczającej wielkości basen. Sympatyczna obsługa, w dużej części z Rosji, bo to też główny profil klienta. Mnóstwo kotów, jeśli ktoś lubi Przyczepiłbym się głównie o wyżywienie i alkohol. W zasadzie nie lubię pić, ale uważam, że po prostu marnują tam dobry alkohol, bo serwowane drinki to było dno dna. Z wyżywieniem różnie, duży, ale raczej pozorny wybór. W smaku przeciętne. Dużo beznadziejnych produktów rodzaju pseudosok, czyli mocno przesłodzony napój. No ale widać takie są prawa All Inclusive i nawet dobra marka nie jest żadnym gwarantem. Porównując do jakichś innych doświadczeń z tańszych nonejmów np. w Kenii to ten Rixos wypadał wyraźnie gorzej. Być może to przez covidowe realia.