Pobyt w tym hotelu, to troche jak atrakcja sama w sobie. Zarezerwowalam go przez agenta Virtuoso i tutaj bylo pozytywne zaskoczenie, bo byla promocja 3 noce w cenie 2, mimo, ze nie wdzialam takiej opcji w necie. Do tego standardowe przywileje rezerwacji przez agenta, sniadanie, ze niby upgrade pokoju i $100 na wydatki w hotelu. Obsluga na bardzo wysokim poziomie, poczynajac od recepcji, wszyscy bardzo dobry angielski. Rozczarowujaco dostalam pokoj na 1 pietrze, ale pan wyjasnil mi, ze starali sie dac jak nablizej rogu budynku i jak wychyle sie z okna, to zobacze Bund i Pearl Tower. Lazienka luksusowo - marmurowa, zgodnie z oczekiwaniami, osobna garderoba, korytarz z serwisem herbacianym, ale nie dalo sie ukryc, ze glowna czesc pokoju byla mala. Faktycznie po otwarciu okna i wychyleniu sie, widzialam Bund i wieze. Pokoje na przodzie budynku z widokiem na rzeke to same suites i to takie po pare tysiecy funtow/dolarow za noc. Sniadanie w glownej restauracji, powiem szczerze, ze 2 miesiace po pobycie juz kompletnie nie pamietam co bylo w ofercie, a nie mam zadnych zdjec. Duzo lepiej pamietam klub jazowy, bo jest to jedna z atrakcji w hotelu, Old Jazz Band jest w ksiedze rekordow Guinessa jako najstarszy zespol, ktory ciagle gra. Wstep do klubu kosztuje 470 RMB i w cenie sa drinki. Koktajle kosztuja okolo 120-130RMB, wiec mozna ze 3 wypic. Do drinkow przynosza orzeszki. Jesli chodzi o sam wystep zespolu, to zalezy czy ktos jest milosnikiem tego typu muzyki czy nie. Sklad zespolu sie zmienia i jest piosenkarka w okreslonych godzinach. Duzo osbo wpada, robi sobie zdjecia i wypada. Widzialam tez jakas szpanerke internetowa, ktora pozowala i pozowala przy barze, a potem nawet nie wypila swojego szampana, tylko wyszla. Hotel ma swoje muzeum i o 15.00 jest oprowadzanie z przewodnikiem po angielsku. Muzeum to tak naprawde jeden pokoj ze zdjeciami i artykulami prasowymi. Bylam jedyna osoba, ktorap pojawila sie o 15.00, wiec mialam indywidualne oprowadzenie po mini muzeum i lobby. Jest tez sklep na 1 pietrze z pamiatkami zwiazanymi z hotelem i ogolnymi chinskimi. Ceny na poziomie standardu hotelu. Silownia i SPA rowniez na 1 pietrze, ale nie bylam, brak czasu. Lokalizacja jest super, zaraz przy Bund i przy glownej ulicy pieszo - sklepowej. Stacja metra Nanjing Road, zielona linia numer 2, jakies 5 minut na piechote, bezposredni dojazd z lotniska SHA. Praktycznie przez caly dzien ludzie robia sobie zdjecia przy wejsciu do hotelu. Ja mialam za kazdym razem karte do pokoju w reku, bo robili odsiew nie-gosci. Po drugiej stronie ulicy jest food court, mozna skoczyc na jakies szybki posilek. Ja praktycznie caly czas chodzilam na piechote wzdluz Bund i Nanjing Road. W weekend sa tam tlumy. Mialam miec porownanie Fairmonta z Waldorfem i Ritzem, bo mialam wszystkie trzy zarezerwowane, ale niestety musialam skrocic swoj pobyt w Szanghaju i wrocic do domu, wiec nic z tego nie wyszlo. Waldorf tez mial promocje 3 za 2. Czy polecam ten hotel: tak jesli Cie na to stac za gotowke/punkty. Czy jest lepszy od konkurencji, nie zdazylam sprawdzic. Na pewno warto zarezerwowac przez agenta Virtuoso dla dodatkowych przywilei. Wszystkie zdjecia z hotelu: -- 05 Kwi 2026 19:13 --