GoldStandard, high floor→Same room as bookedNo upgrade
Late checkout
Chyba zadne, pytali sie czy chce late checkout
Salonik: N/A.
Hotel polozony w dzielnicy biznesowej, niedaleko od budynku The Gate of the Orient i jeziora Jinji. Do Suzhou jechalam pociagiem i ze stacji kolejowej dojechalam metrem, stacja Xinghai Square, wyjscie 3. Tak sie zlozylo, ze bylam tam w weekend i dzielnica byla opustoszala, oprocz okolicy The Gate of the Orient i nabrzeza nad jeziorem.
Recepcja hotelu znajduje sie na 4 pietrze, pokoje sa chyba od 12 pietra w gore. Wybralam kategorie pokoju wysokie pietro, a dostalam 19 pietro, na dwadziescia kilka. Spodziewalabym sie troche wyzszego pietra. Nie zeby to zrobilo roznice, bo widok byl na budynki mieszkaniowe w oddali, nie na czesc biznesowa. Upgrade'u nie bylo zadnego. Mialam nadzieje, ze dostane chociaz Executive room i sniadanie, ale nic z tego.
Pokoje starsze, ale wszystko w dobrym standardzie. Zdziwil mnie prysznic z widokiem na pokoj, bo nie pamietam, zebym to widziala na zdjeciach na stronie hotelu. Jest elektryczna roleta, przycisk w lazience. Dla mnie to bylo bez znaczenia, bo bylam sama, ale dla niektorych moze byc to niepozadane. Nie korzystalam z zadnych przybytkow w hotelu, wiec nie wiem jaka jest ofertowa sniadaniowa i salonikowa. W recepcji dali mi mape Suzhou i mapke okolicznych restauracji.
I to w sumie tyle co moge napisac o tym hotelu. Mial dobry standard, nie byl drogi i byl blisko metra.
Wszystkie zdjecia z Suzhou Nie polecam zwiedzania w weekend, bo sa dzikie tlumy w rejonach turystycznych.
GoldPanoramic Studio Suite (Deluxe)→Standard Suite or similarUpgraded
Upgrade pokoju
Bylam w tym hotelu dwa razy, na poczatku lutego 2026 i w polowie marca 2026.
1 pobyt: zarezerwowalam Panoramic Studio suite, zeby miec widok na wiezowce. Dzien przed dostalam ugprade do Standard Suite czy cos podobnego. Zapytalam sie w recepcji czy ten pokoj na pewno ma taki sam widok jak Panoramic. Zapewniono mnie, ze tak. Pokoj nie byl gotowy i musialam na niego czekac, mimo ze bylam na miejscu juz po 15.00. Weszlam do pokoju i od razu okazalo sie, ze pokoj nie ma takiego samego widoku, owszem jest po tej samej stronie budynku, ale widac z niego tylko biurowce po drugiej stronie ulicy. Poza tym byly to dwa pokoje: salon i sypalnia, ktore byly dla mnie zbedne. Powrot do recepcji, szukanie Panoramic Suite i dostalam pokoj 1513. Widok jak na zdjeciach przy rezerwacji, pokoj ponad 70m2, duza lazienka, osobna garderoba, duzy salon i czesc biurowa. Nie mozna narzekac.
2. pobyt: rezerwowowalam dzien wczesniej wieczorem, nie bylo zadnych suite dostepnych, wiec zarezerwowalam Deluxe Club room. Sprawdzilam potem, ze na kolejny dzien byl juz dostepny Panoramic Suite, wiec powiedzialam w recepcji przy check-in, ze nastepnego dnia chce zmienic pokoj i zeby zablokowali go dla mnie. Deluxe Club byl na tym samym poziomie co salonik, 24 pietro, ale mial widok na wewnetrzne patio. Nie robilam afery, bo wiedzialam, ze i tak bede przenosic sie nastepnego dnia. Rano jak poszlam do recepcji, to juz mieli tam w systemie, ze pokoj jest zablokowany. Spakowalam manatki, zanioslam je do recepcji i poszlam zwiedzac. Po powrocie bagaz juz byl w pokoju i byl to ponownie numer 1513.
W czasie pierwszego pobytu w hotelu duzo sie dzialo i windy byly zatloczone. W marcu bylo juz lepiej i znacznie mniej ludzi przemieszczalo sie do czesci publicznych na 6 i 9 pietrze i nie trzeba bylo czekac dlugo na winde.
Sniadanie jadlam w glownej restauracji. Im wczesniej sie przyjdzie, tym mniej ludzi. Byl bardzo maly wybor dan lokalnych na cieplo, byla stacja jajeczno - omletowa, stacja zupek, duzo zimnych dan, owoce, soki i desery. Ja po pierwszym dniu zylam na owocach i waflach babelkowych. Ale przy drugim pobycie czesc deserowa miala gorszy wybor. Zauwazylam tez, ze niektorych dan nie uzupelniano. Przydatna rzecz na stole, to podkladki z napisane Occupied / Available. Co prawda niektorzy konczyli sniadanie i nie odwaracali podkladki, wiec obsluga nie sprzatala stolikow. Najwieksza wada dla mnie, brak herbaty, ktora mozna sobie samemu zrobic. Sa maszyny do kawy, ale herbata tylko pol ciepla gotowa, nalewana jak soki. Dla mnie, to nie herbata.
Nie korzystalam z basenu ani fitness centre, bo nie mialam czasu.
Salonik znajduje sie na 24 pietrze, sklada sie z kilku pokoi, jedzenie i napoje sa w glownym pomieszczeniu. Nie jadlam tam ani razu sniadania, wiec nie moge sie wypowiedziec jaka jest oferta. W ciagu dnia sa przekaski i owoce, chyba do 16.30. Od 17.30 jest cieple jedzenie i alkohole. Wybor sushi i zimnych dan dobry. Cieple dania lepsze lub gorsze, zalezy od dnia. Np jednego dnia byly bardzo dobre krewetki, ale nie trafilam na nie ponownie. Czasami tez dania nie byly uzupelniane tylko co innego przynosili do tego samego pojemnika. Codziennie byl losos z koscmi, ale nie jadlam go ani razu. Desery wygladaly imponujaco, chyba lepiej niz smakowaly. Oprocz tego lokalny rosol, dim sum, itp. Wybor alkoholi przecietny, pare mocniejszych, biale i czerwone wino, zadnego babelkowego. Brak maszyny do kawy/herbaty w czasie wieczornego posilku. Pakowali ja i wynosili. Duzo obslugi, szybko zbieraja talerze.
Lokalizacja moim zdaniem bardzo dobra. Zaraz przed hotelem jest wejscie do stacji metra z zielona i czerwona linia. Przystanek nazywa sie Convention Centre. Mozna tez zjechac winda we wschodnim skrzydle prosto do centrum handlowego, polaczonego ze stacja metra. Dzielnica elektroniczna jest 2 przystanki metra od hotelu. Mozna tam spedzic i caly dzien, chodzac po domach towarowych i ogladajac wszystko.
Do stacji kolejowej Futian jest kawalek drogi. Mozna niby przejsc podziemiami, ale jest to naprawde spory dystans. Nie jechalam pociagiem z tej stacji, wybralam stacje polnocna, a za drugim razem poludniowa.
Dookola hotelu jest masa wiezowcow i w weekend sa pokazy swietlne. Wiezowce byly tez oswietlone w pozostale dni w marcu, ale nie w lutym. Zalapalam sie tez na testowe pokazy przed nowym chinskim rokiem. Polecam spacer do Civic Centre, Lianhuashan Park i wjazd na punkt widokowy w Ping An Finance Center. Nie jest to tanie, bo 200RMB, ale widoki sa bardzo dobre w ladna pogode.
Ceny pokoi w hotelu bywaja stosunkowo niskie, szczegolnie na pokoje z dostepem do saloniku, ale w bardziej popularnych okresach nie roznia sie za bardzo od cen europejskich. Mimo krytycznych uwag, bardzo mi sie podobalo w tym hotelu i okolicy. Dlatego tez wrocilam tam ponownie w marcu na 3 dni i mysle, ze jeszcze wroce w przyszlosci.
GoldStandard→Business room, corner with two-sided viewUpgraded
Upgrade do pokoju Business, ktory byl na rogu budynku i mial widok na dwie strony
Salonik: Nie bylam
Kolejny hotel z Marriotta, w ramach bonusowych nocy za pobyt w roznych markach. Wybralam go, bo byl blisko Cherry Lake. Stacja metra okolo 5 minut na piechote, krzyzuja sie tam dwie linie, 8 i 4, wyjscie F1. Patrzac na mape metra, wydaje sie, ze bedzie mozna w miare szybko dojechac do centrum i innych czesci miasta, ale wszystko bylo daleko. Zaleta lini metra 4 jest to, ze mozna dojechac nia do stacji kolejowej glownej Wuhan i Wuchang.
Ponownie nie bralam pokoju Executive, bo stwierdzilam, ze i tak nie bede miala czasu wejsc do saloniku. Sniadania tez nie jadlam w hotelu bo musialabym zaplacic za nie. Domyslilam sie, ze dostalam upgrade po sprawdzeniu zdjec pokoju biznesowego. Widok na wiezowce i duza arterie komunikacyjna. Duza lazienka z przysznicem i wanna, serwis herbaciany i kawowy. Bardzo gruba i miekka wykladzina/dywan na podlodze (wiem, bo wylalam herbate i scieralam potem). Ciekawostka byl zegar na szafce nocnej, taki sam model jaki byl w Sheratonie Futian. Ale tym razem, zegar ten byl przyklejony i nie mozna bylo go ruszyc. Nie wiem jaki jest sens tego, jak nie mozna go obrocic w strone lozka? Byc moze klienci pozyczali go sobie czesto? Poza tym jest dosc przydatny, bo na gorze ma ladowanie bezprzewodowe i porty USB. Sejf starszego typu i zauwazylam, ze mozna bylo go zamknac bez wpisywania kodu, co oznacza, ze blokowal sie przy uzyciu ostatnio wpisanego kodu. Na szczescie ktos przede mna uzyl kodu 1234, wiec nie musialam wzywac obslugi, zeby go otworzyli dla mnie.
Czego brakowalo w pokoju: nie bylo recznika na podloge w lazience i nie bylo body lotion. Reszta kosmetykow byla na scianie. Nie potrzebowalam za bardzo sprzatania pokoju, ale z ciekowosci wystawilam karteczke, zeby sprzatneli i nie przyniesli tych brakujacych rzeczy. Herbaty tez nie uzupelnili. Widocznie bylo ciecie kosztow.
Dojazd na lotnisko taksowka 1h w porannych godzinach szczytu. Mozna tez metrem z jedna przesiadka, ale nie chcialo mi sie.
Widok z pokoju.
-- 05 Kwi 2026 17:13 --
NBE322 wrote:@Aga_podrozniczka brałaś pokoje dla niepalących? Było czyste powietrze w pokoju? (szczególnie w tym starszym Courtyard).
Z mojego doświadczenia w Chinach bywa z tym kiepsko.
Chyba te trzy hotele byly calkowicie dla niepalacych. Nie pamietam, zebym musiala w nich wybierac specjalnie taka opcje. W zadnym chinskim hotelu nie trafilam na pokoj, ktory by smierdzial papierosami. Bylam w jednym lokalnym, byla popielniczka w pokoju, ale jak rezerwowalam, to wybralam opcje dla niepalacych i nie smierdzialo.
darmowe sniadanie
Poniewaz moja podroz przez Chiny byla w stylu: plyne z pradem, to rezerwowalam hotele w ostatniej chwili i z tego wzgledu te ciekawsze i/lub w centrum byly juz drogie lub wyprzedane i ostatecznie padlo na tego Hamptona, bo mial jako takie recenzje, nie byl drogi i byl przy lini metra. Spotkalam sie tutaj z rzecza, o ktorej ktos wspominal wczesniej na forum. Trzeba bylo wybrac czy bedzie sie w hotelu przed 18.00 i darmowa anulacje czy bedzie sie pozniej i blokuje sie rezerwacje podajac numer karty kredytowej.
Moje preferencje przy wyborze pokoju w Hiltonie to wysokie pietro. Na ktorym pietrze dostalam pokoj? Na 4 z chyba kilkunastu. Jak sie zapytalam o inny pokoj, to powiedzieli, ze nie sa dostepne, bo nie sa sprzatniete, mimo ze bylo juz po 15.00. Poza tym, wiekszosc pokoi na pietrze byla otwarta/ w czasie sprzatania. Jak weszlam do pokoju, to bylo otwarte okno, a temperatura w srodku wynosila 28C. Klimatyzacja nie dziala bez karty, inne karty nie dzialaja, wiec musialam zejsc po druga karte do pokoju, zeby zostawic wlaczona klime, jak nie bedzie mnie w pokoju.
Hotel jest nowy i bardzo nowoczesny. Niestety cecha takich hoteli jest skomplikowany uklad wlacznikow swiatla i trzeba zgadywac, ktory wlacznik jest do czego, swiatlo w lazience wlaczalo sie dwoma roznymi przyciskami, przez dwukrotne nacisniecie. Lazienka w stylu otwartym. Szklane drzwi do toalety i kabiny prysznicowej, umywalka w czesci otwartej na pokoj, brak jakiejs zaslony, rolety czy przesuwanych drzwi jak w innych hotelach o podobnym ukladzie, gdzie niedawno goscilam.
Pokoj tez stosunkowo maly, jedyne co dobre, to blat/parapet idacy wzdluz sciany, na ktorym moglam rozlozyc swoje rzeczy i biurko przy ktorym moglam cos zjesc. Chociaz tego nie pozbyli sie. PIerwszy raz widzialam kapcie z napisem Hampton Inn, wygladaly dosc solidnie, nie korzystalam. Staly w koszyku przy fotelu.
Co podkresla wiekszosc recenzji, wybor jedzenia na darmowy sniadaniu jest bardzo dobry.
Lokalizacja daleko od centrum, ale przy dwoch roznych stacjach metra. Jedna na tylach hotelu Gongye Avenue South linia niebieska nr 10, druga stacja to Dongxiaonan linia granatowa nr2, jakies 10 minut na piechote idac lokalna ulica sklepowa. Obok hotelu jest duzo restauracji i ludzie siedza tam do poznych godzin nocnych. Ulica handlowa, taka zwykla, nie droga, ma rozne budki i sklepy, ktore tez sa otwarte do pozna. Budynek "moneta" jest 2 stacje od hotelu, jakies 15 minut na piechote od stacji Dongsha. Ciekawe okolica, gdzie super duze centrum handlowe znajduje sie po drugiej stronie ulicy od starych, niskich osiedli.
Jedna z bocznych uliczek od glownej sklepowej -
Budynek - Moneta
Podsumowujac: nowoczesny, w miare tani hotel z dobrym sniadaniem, ale daleko od centrum.
Wszystkie zdjecia z Guangzhou
Nieplanowany pobyt w Seulu, z powodu brzydkiej pogody gdzie indziej. Musialam znalezc jakis hotel i ten mial najlepsza cene do okolicy. Bylam w Seulu 3 razy wczesniej, ale ostatni raz w 2018 i zawsze zatrzymywalam sie w Conradzie w dzielnicy biznesowej. Obiecalam sobie, ze nastepnym razem zatrzymam sie blizej centrum. Cena na trip.com byla duzo nizsza niz Accorze.
Dojazd z lotniska Incheon pociagiem + metro. Mozna ekspresowym pociagiem albo zwyklym, oba jada do stacji glownej Seul. Stamtad dwa przystanki metrem do stacji Yongsan, wyjscie nr 3. Ze stacji jest kryta kladka do kompleksu hotelowego, bo miesci sie tam kilka roznych marek Accora. Przy rezerwacji zaznaczylam, ze chce miec widok na wieze Namsan i taki pokoj dostalam.
Ponownie pokoj z lazienka owarta na glowna czesc. Brak drzwi, zeby kompletnie zamknac lazienke, ale jest roleta, zeby oddzielic sie czesciowo od pokoju. Dosc przydatny dlugi blat. Szafa upchnieta w lazience, miedzy prysznicem, a blatem z umywalka. Poderzewam, ze wiele osob w ogole jej nie znajduje i trzyma rzeczy gdzies przy lozku. Ja ledwo upchnelam swoje graty i walizke do srodka.
Sniadania w hotelu nie bralam, bo kosztowalo chyba 44000 KRW, to za tyle, to mozna sie wyzywic przez caly dzien w Seulu. Na 2 pietrze jest sklep spozywczy otwarty 24/7, ktory ma rozne gotowe dania i mozna odgrzac je sobie w kuchence mikrofalowej i albo zjesc na miejscu przy stoliku, albo zabrac do pokoju. Jadlam tam dwa razy kolacje i kupilam bento box na sniadanie. Ceny rzedu 5000-6000 KRW.
Nad stacja Yongsan jest duze centrum handlowe, iPark Mall. polecam wizyte, ciekawe miejsce. Ja weszlam na chwile sprawdzic ceny w Five Guys i nie wyszlam stamtad przez 2.5 godziny.
Dobra baza wypadowa, od biedy mozna dojsc na piechote ze stacji glownej Seul, jak sie skoncza srodki na karcie T-Money i nie ma jak doladowac Pare stacji metra do kilku pobliskich atrakcji. Zatrzymalabym sie tam ponownie bez problemu. Wyslalam zdjecia znajomym, zatwardzialym fanom Accora, a oni na to, ze tez tam nocowali.
Widok nocny, okno niestety brudne.
Widok o poranku.
Bento box na sniadanie.
Wszystkie zdjecia z 3 dni w Seulu:
Pobyt w tym hotelu, to troche jak atrakcja sama w sobie. Zarezerwowalam go przez agenta Virtuoso i tutaj bylo pozytywne zaskoczenie, bo byla promocja 3 noce w cenie 2, mimo, ze nie wdzialam takiej opcji w necie. Do tego standardowe przywileje rezerwacji przez agenta, sniadanie, ze niby upgrade pokoju i $100 na wydatki w hotelu.
Obsluga na bardzo wysokim poziomie, poczynajac od recepcji, wszyscy bardzo dobry angielski. Rozczarowujaco dostalam pokoj na 1 pietrze, ale pan wyjasnil mi, ze starali sie dac jak nablizej rogu budynku i jak wychyle sie z okna, to zobacze Bund i Pearl Tower. Lazienka luksusowo - marmurowa, zgodnie z oczekiwaniami, osobna garderoba, korytarz z serwisem herbacianym, ale nie dalo sie ukryc, ze glowna czesc pokoju byla mala. Faktycznie po otwarciu okna i wychyleniu sie, widzialam Bund i wieze. Pokoje na przodzie budynku z widokiem na rzeke to same suites i to takie po pare tysiecy funtow/dolarow za noc.
Sniadanie w glownej restauracji, powiem szczerze, ze 2 miesiace po pobycie juz kompletnie nie pamietam co bylo w ofercie, a nie mam zadnych zdjec. Duzo lepiej pamietam klub jazowy, bo jest to jedna z atrakcji w hotelu, Old Jazz Band jest w ksiedze rekordow Guinessa jako najstarszy zespol, ktory ciagle gra. Wstep do klubu kosztuje 470 RMB i w cenie sa drinki. Koktajle kosztuja okolo 120-130RMB, wiec mozna ze 3 wypic. Do drinkow przynosza orzeszki. Jesli chodzi o sam wystep zespolu, to zalezy czy ktos jest milosnikiem tego typu muzyki czy nie. Sklad zespolu sie zmienia i jest piosenkarka w okreslonych godzinach. Duzo osbo wpada, robi sobie zdjecia i wypada. Widzialam tez jakas szpanerke internetowa, ktora pozowala i pozowala przy barze, a potem nawet nie wypila swojego szampana, tylko wyszla.
Hotel ma swoje muzeum i o 15.00 jest oprowadzanie z przewodnikiem po angielsku. Muzeum to tak naprawde jeden pokoj ze zdjeciami i artykulami prasowymi. Bylam jedyna osoba, ktorap pojawila sie o 15.00, wiec mialam indywidualne oprowadzenie po mini muzeum i lobby.
Jest tez sklep na 1 pietrze z pamiatkami zwiazanymi z hotelem i ogolnymi chinskimi. Ceny na poziomie standardu hotelu. Silownia i SPA rowniez na 1 pietrze, ale nie bylam, brak czasu.
Lokalizacja jest super, zaraz przy Bund i przy glownej ulicy pieszo - sklepowej. Stacja metra Nanjing Road, zielona linia numer 2, jakies 5 minut na piechote, bezposredni dojazd z lotniska SHA. Praktycznie przez caly dzien ludzie robia sobie zdjecia przy wejsciu do hotelu. Ja mialam za kazdym razem karte do pokoju w reku, bo robili odsiew nie-gosci. Po drugiej stronie ulicy jest food court, mozna skoczyc na jakies szybki posilek. Ja praktycznie caly czas chodzilam na piechote wzdluz Bund i Nanjing Road. W weekend sa tam tlumy.
Mialam miec porownanie Fairmonta z Waldorfem i Ritzem, bo mialam wszystkie trzy zarezerwowane, ale niestety musialam skrocic swoj pobyt w Szanghaju i wrocic do domu, wiec nic z tego nie wyszlo. Waldorf tez mial promocje 3 za 2. Czy polecam ten hotel: tak jesli Cie na to stac za gotowke/punkty. Czy jest lepszy od konkurencji, nie zdazylam sprawdzic. Na pewno warto zarezerwowac przez agenta Virtuoso dla dodatkowych przywilei.
Wszystkie zdjecia z hotelu:
-- 05 Kwi 2026 19:13 --
Drink voucher, czekoladki jako welcome gift
Hotel lotniskowy z dodatkową atrakcją w postaci B747 w ogródku. Potrzebowałam jakiś hotel na jedną noc przy lotnisku albo w mieście i wypatrzylam tego B747 na zdjęciach i z tego powodu wybrałam ten konkretny hotel. W promocji 20% off cena za superiour suite byla bardzo konkurencyjna, więc wybrałam ten pokoj. Widok głównie na parking i 31 stacji ładowania Tesli. Samolot w ogrodku z drugiej strony hotelu.
Duży pokój ze ścianą na środku z TV po obu stronach, po drugiej stronie wanna na podeście, okna dookoła z widokiem na dwie strony. W pokoju wszystkie niezbędne gadżety: czajnik, maszyna do kawy, lodówka, kartony z wodą mineralną, szlafrok, kapcie. Duża łazienka, światło na czujnik, więc jak ktoś za dużo czasu spędzi pod przysznicem, to gaśnie. Wieczorem może nie być to fajne.
Na miejscu Fitness Centre, SPA, sauny, basen. Aczkolwiek po południu było dużo matek z dziećmi, które przyszły z zewnątrz, więc przełożyłam wizytę na basenie na poranek. Bardzo silny zapach chloru, więc szansa na rozejście się kostiumu w szwach.
Śniadanie 22.5 euro, dość spory wybór jedzenia, stacja omletów, jajka sadzone robione na dwa sposoby, jajecznica, ktora wyglądała jakby widziała jajka, świeże pieczywo podgrzewane na miejscu, więc ciepłe. Owoce na deser, ciasta, itp. Nie wiem jak wyglada wybor dla wegetarian, bo nie zwróciłam uwagi. Na pewno można się najeść.
Na tereniu hotelu bar bistro, bar w lobby, Mondi bar na dachu czynny od 16.00 do 0.00.
B747 mozna zwiedzać codziennie o 11.00, ale nie są za dobrze zorganizowani. Musiałam iść do recepcji zapytać się gdzie jest ktoś z obsługi, bo nikt nie pojawił się przy samolocie. Znalezli kogos z biura, kto przyszedl otworzyc drzwi. Osoba odpowiedzialna za wycieczki po samolocie na chorobowym. Ja kupilam bilet za 3 euro na stronie hotelu, ale jak wchodziliśmy do samolotu, to pojawiła się rodzina z dziećmi, ktora po prostu weszła zwiedzac. Obsluga nie pytała się o żadne bilety.
B747 na pewno jest dodatkową atrakcją dla fanów lotnictwa. Można obejrzeć wszystko w środku, kokpit, zajrzeć na sufit nad kabiną, itp. Wieczorem samolot jest podświetlony na czerwono. Ja już zareklamowalam ten hotel paru znajomym.
Z lotniska jest darmowy autobus do hotelu, ktory jezdzi od 4 rano do okolo 23.00. Z lotniska o 0.15, z hotelu o pelnej godzinie. Wszystkie informacje sa na stronie hotelu. Z lotniska za darmo, na lotnisko 5 euro.
Jeśli chodzi o możliwość dostania się do centrum, to ja pojechałam autobusem 195, ktory zatrzymuje się przy głównej ulicy obok hotelu i przesiadlam się do pociągu. Czas przejazdu okolo 45 minut, koszt 5.72 euro.
Najtańsze pokoje na noc w styczniu byly za 68 euro, superiour suite 130 euro. Uważam, że ceny calkiem niezłe i dostalam dobre value for money.
Link do zdjęć hotelu i samolotu:
darmowe sniadanie i wstawka z owocow
Salonik: n/a
Hotel zarezerwowany w ostatniej chwili, z racji zmiany planow podrozy. Wybralam pokoj Airport View, Executive byl 15 funtow drozszy, ale wiedzialam, ze moj ppobyt w hotelu bedzie na tyle krotki, ze nie ma sensu placic wiecej. Mialam nadzieje, ze moze dadza darmowy upgrade, ale nic z tego.
Pierwszy problem, nie wiedzialam dokladnie gdzie znajduje sie hotel. Recenzje na booking.com mowily, ze jest rzut beretem od terminalu. Na Google Maps hotelu nie ma, bo jest zbyt nowy. Jechalam metrem z miasta i nie bylam pewna gdzie mam isc. Zmarnowalam troche czasu wychodzac w zla strone, a potem skierowalam swe kroki w strone terminalu. Probowalam isc po mapie Google i ostatecznie trafilam do hotelu wchodzac od tylu. Okazuje sie, ze hotel jest polaczony bezposrednio z terminalem na poziomie odlotow, ale jak ja szlam z metra, to bylam na poziomie przylotow. Druga sprawa jest taka, ze hotel nie ma neonu z nazwa. Jest tylko neon z nazwa grupy Avinex, firmy ktora jest operatorem lotniska. Na zdjeciach na stronie Hiltona widac neon z nazwa, ale to jest chyba druga strona budynku, nie ta od terminala lotniska.
Pierwszy pokoj, ktory dostalam mial numer 721, ten sam, ktory widzialam w aplikacji przy check-in. Niestety ten pokoj byl na rogu budynku i mial polowiczny widok na plyte lotniska. Musialam wrocic do recepcji i poprosic o pokoj z widokiem na plyte. W aplikacji nie zmienilam pokoju, bo z powodu braku hotelu na Google Maps, nie moglam odniesc planu hotelu z pokojami, do faktycznej lokalizacji i widoku. Takze na przyszlosc dla potomnych: pokoje z widokiem bezsposrednio na plyte maja numeru od 11 do 20. Musza byc powyzej 3 pietra, bo inaczej budynek terminalu zaslania widok.
Budynek i pokoje sa super nowoczesne, hotel otwarty 18/12/2024. Rolety i zaslona sterowane elektronicznie z panelu przy lozku. Mozna wybrac oswietlenie pokoju jasne albo lagodne/przyciemnione. Lazienka typu otwartego. W pokoju 721, ktory byl czesciowo na rogu, blat z umywalka byl na bocznej scianie,w pokoju 712 blat lazienkowy fizycznie oddzielal pokoj i lazienke. Lazienke mozna zamknac przesuwanymi drzwiami z dwoch stron. Jesli chodzi o wyposazenie, to bylo wszystko co moze byc potrzebne, czajnik, herbata, maszyna do kawy, kilka butelek z woda. W pierwszy pokoju czekala tez na mnie wstawka z owocami, ktora zabralam ze soba do nowego pokoju.
Najwieksza atrakcja pokoju: widok na plyte lotniska. Po zameldowaniu okolo 20.00 nie dzialo sie za duzo za oknem, ale z czasem zaczely zjezdzac sie samoloty i duzo z nich zaparkowalo na noc. Widok w dzien na pewno bylby duzo fajniejszy, bo byloby widac samoloty, ktore laduja i przejezdzaja na inne czesci lotniska.
Sniadanie od 6.30, ale jak zeszlam o tej godzinie, to bylo juz pare osob,ktore jadlo zimne dania, glownie kontynentalne. Cieple dania dopiero przygotowywali, wiec zlapalam tylko cos lekkiego, bo wiedzialam, ze czekaja mnie jeszcze dwa sniadania: w saloniku na lotnisku i w samolocie.
Basen i fitness centre na 9 pietrze, basen otwarty do 22.00.
Ogolne wrazenie: bardzo fajny, nowoczesny hotel, na pewno zatrzymalabym sie ponownie w pokoju z widokiem na lotnisko.
Niestety brudne okna, wiec kiepskie zdjecie.
Wszystkie zdjecia z hotelu w osobnej galerii:
Late checkout
Rezerwacja przez booking.com i darmowy upgrade do pokoju premium w ramach benefitow Genius. Hotel sam zaproponowal, ze dopisze do rezerwacji numer IHG, wiec wygrzebalam go z archiwum.
Holiday Inn zajmuje pietra 1-6, a powyzej niego jest HI Express. Oddzielne wejscia, recepcje i windy. Pokoje premium znajduja sie na krancach budynku i sa wieksze niz standardowe. Niestety pierwszy pokoj byl na stronie wschodnio/poludniowej i rano tak grzalo slonce, ze w pokoju bylo 27C i 29C w kolejne dni. Klimatyzacje mozna ustawic na minimum 18C i nie pomaga to. Recepcja widzi w komputerze temperature w kazdym pokoju i bez problemu zmienili mi pokoj na druga strone budynku, gdzie bylo 20C max w ciagu dnia. Mozna zrezygnowac z house keeping i dostac vouchery na 5 euro dziennie. Ja wolalam sprzatanie pokoju. Drzwi do lazienki szklane, wiec przy zapalonym swietle bylo widac jak ktos siedzi na toalecie, ktora byla zaraz przy wejsciu. Takze tylko dla zzytych par albo korzystamy z toalety bez swiatla. W lazience prysznic i wanna, kosmetyki w duzych butelkach na scianie, ale tylko szampon i mydlo. Brak odzywki do wlosow i kremu do ciala. Kapcie na zamowienie, jak rowniez dodatkowe poduszki.
Sniadanie na pierwszym pietrze. Jajecznica z pudelek, widzialam jak jechaly na wozku. Jajek sadzonych brak, tylko gotowane. Poza tym wybor moze byc, jakies wedliny, owoce, duzo sokow i smoothie, pieczywa nie probowalam. Sniadanie do 10.00 w dni powszednie i do 11.00 w weekend. Bylam tylko dwa razy i w obu przypadkach bylo bardzo duzo wolnych miejsc.
Nie wiem czy hotel mial male oblozenie czy goscie przemykali sie z rana na sniadanie i byli niewidzialni. Byc moze duzo ludzi w celach biznesowych, dlatego nie widzialam ich w ciagu dnia. HI Express mial kolejke do recepcji i wygladal na bardziej oblegany.
Hotel 7 minut na piechote do stacji Arena Bijlmer. Stamtad dojazd na lotnisko 2 przystanki pociagiem, do centrum rowniez 2 przystanki pociagiem albo troche wiecej metrem. Jeden przystanek szybkim pociagiem do Utrecht.
Ogolnie uwazam pobyt za udany, a cena byla konkurencyjna w stosunku do innych hoteli i tych w centrum. Rezerwacje robilam 4 dni przed przyjazdem i akurat chyba trafilam w dolek cenowy i ten darmowy upgrade pokoju. Jak teraz sprawdzalam ceny na pazdziernik, to ten sam typ pokoju, z darmowa anulacja i sniadaniem byl duzo drozszy. Pierwotnie mialam zarezerwowany Hampton Inn po drugiej stronie stacji, rezerwacja 6 dni przed przyjazdem za podobna cene, ale bardzo wiele recenzji wspominalo twarde lozka, stad zmiana hotelu.
Pierwszy pokoj, wersja dla dwoch osob.
Drugi pokoj z przystawka dla trzeciej osoby.
W druga strone, bylo jeszcze biurko, szafa, czajnik, lodowka i sejf.
Upgrade do Twin Deluxe
Salonik: Nie bylam
Dotarlam do hotelu o 14.30 w sobote i zastalam najdluzsza kolejke jaka widzialam do check-inu. Niby bylo oddzielne stanowisko dla Members, ale nie chcialam ryzykowac linczu i grzecznie stalam ze wszystkimi. Pol godziny to zajelo, mimo ze mieli wszystkie stanowiska otwarte. Nie wiem po co robilam online check-in, bo i tak musialam autoryzowac karte ponownie.
Jak wyzej, dostalam upgrade z natjanszego Queen, do najtanszej nastepne kategorii, Deluxe Twin. W opisie pokoju byly wspomniane szlaforki i kapcie, ktorych w pokoju nie bylo. Musialam napisac do recepcji na chat, bo Housekeeping nie odbieralo telefonu.
Hotel przechodzi renowacje i czesc pokoi jest odnowiona, a czesc nie. Mam jednak watpliwosci czy ta renowacja to zmiana na lepsze. Ja mialam nowy pokoj, a moi znajomi stary. W moim pokoju byly czarne meble i czarne lampy z czarnymi kloszami. Nawet po zapaleniu wszystkich swiatel, w porownaniu do starego typu pokoju, bylo bardzo ciemno. W starym pokoju byly jasne meble i lampy z jasnymi kloszami. Poza tym te meble wygladaly zupelnie w porzadku i jedyne co bym zmienila w tych starych pokojach to dywany i ewentualnie lazienki. Ja mialam duza kabine prysznicowa, znajomi wanne z kurtynka. Nie wiem czy to niedopatrzenie po remoncie, ale w moim pokoju brakowalo roznych elementow wyposazenia w lazience, np kosza na smieci.
Salonik jest w tej chwili zamkniety i sniadanie jest ze wszystkimi w restauracji, niby jest wydzielona czesc sali, ale nikt tego nie kontroluje. Wieczorem Happy Hour tez jest w restaucji, co daja, nie widzialam.
Z racji duzego oblozenia w weekend, w niedziele bylo przedluzone sniadanie do 12.00 i w windach byla informacja, zeby przyjsc przed 8.30, jesli nie chce sie stac w kolejce. Ja bylam na sniadaniu okolo 8.15 i bylo jescze duzo stolikow do wyboru. Okolo 8.40 juz byly wszystkie zajete, a znajomi stali w kolejce 15 minut, jak przyszli o 10.00. Wybor jedzenia na sniadaniu moze byc, bylo przecietnie. W poniedzialek nie bylo sadzonych jajek, ale dali za to fasolke.
Widoki z ostatnich pieter hotelu sa biurowo - industrialne ( w oddali widac wiatraki i kominy), wiec pietro pokoju nie ma wiekszego znaczenia. Windy bardzo szybkie i nie trzeba bylo czekac, ani stac w kolejce, co ma miejsce w niektorych hotelach.
Lokalizacja w dzielnicy biznesowej. U78 i U79 jezdza do centrum i stacji kolejowej w 10 minut. Ale do przystanku tez jest z 10 minut na piechote. Nie wiem ile kosztuje parking w hotelu, ale w weekend mozna zaparkowac za darmo na ulicy prowadzacej do hotelu.
Przy check out wystawili mi fakture na wyzsza kwote niz moja pierwotna rezerwacja. Zapewne ta sama historia wspominana na forach, ze faktura jest na pokoj po upgradzie, a nie ten z rezewacji. Musieli robic korekte na 50 euro.
Znajom wybrali ten hotel, a ja dostosowalam sie. Kolega ocenil go na 3 dobre gwiazdki. Ja bym powiedziala, ze to jeden z tych przecietnych Hiltonow, ktory nie jest zly, ale nie wyroznia sie niczym.