- Free breakfast
Sniadanie, woda w pokoju. Brak upgrade'u nawet platnego, ze wzgledu na duze oblozenie hotelu. Darmowe sniadanie tylko kontynentalne, ale w weekend w cenie pelne sniadanie amerykanskie. Pokoje nosza juz slady zuzycia, brak kapci czy szlafrokow nawet w Junior Suite, male buteleczki kosmetykow dla krasnoludkow, serwis herbaciany nie uzupelniony po pierwszym dniu. Housekeeping ani emergency line czasami niedostepne. Mialam mala powodz w lazience i nie moglam dodzwonic sie przez jakis czas. Pokoj byl na rogu z oknami w obie strony. Niestety chyba przez to internet slabo dzialal w sypialni, pierwszy raz mi sie zdarzylo, zeby w Hiltonie rozlaczylo mi internet. Lokalizacja hotelu dobra na dolny Manhattan i Wall Street. Praktycznie wszystko jest rzut beretem w kazda strone, blisko ze stacji metra, dojazd z JFK dosc szybki ekspresowa linia A. Nie wiem czy zatrzymalabym sie tam jeszcze raz, chyba wybralabym Conrada, ktory jest obok, aczkolwiek kawalek dalej od stacji metra i budynek jest niski, wiec moze miec gorsze widoki z okna Widok z okna