Upgrade do pokoju wyzszej kategorii, z widokiem na morze Pierwotnie mialam zatrzymac sie w Hiltonie w Sharm, ale po dokladniejszym przeczytaniu recenzji postanowilam zmienic rezerwacje kilka dni przed pobytem. Padlo na ten hotel, bo byl w miare tani i dobra lokalizacja pod wzgledem snorkowania. Upgrade do wyzszej kategorii pokoju byl widoczny w aplikacji dzien wczesniej. Wybralam najtansza stawke flexible, wszystkie sa ze sniadaniem. Roznica miedzy cena pokoju ze sniadaniem, a all inclusive wynosila okolo 49 funtow dziennie czyli jakies 250zl. Stwierdzilam, ze nie oplaca sie, bo ja nigdy nie wyjem takiej kwoty. Hotel nie mial duzego oblozenia i dostalam pokoj w budynku przy morzu, moglam obserwowac z balkonu pomost i kolor flagi na nim. Pokoje maja okolo 45m2. Duzy hol z szafa, serwisem herbaciano - kawowym, duza lazienka z prysznicem. Jest mini lodowka, obsluga codziennie przynosi butelkowana wode. Kosmetyki na scianie w duzych butelkach firmy Tokyo Milk. Body lotion w malych tubkach, rozne firmy. Jedna z nich, jakas egipska marka, pachniala jak hiltonowe kosmetyki Tim Roth. Teren hotelowy jest duzy, sporo schodow i ogolnie na poczatku mozna zgubic sie labiryncie budynkow. Jezdza co jakis czas wozki golfowe, ewentualnie mozna poprosic o pokoj blisko glownego budynku. Na terenie hotelu sa 3 baseny, z czego zima tylko jeden jest podgrzewany. Przez pierwsze dwa dni mrozilam sie w glownym basenie przy recepcji, gdzie temperatura wody ledwo siegala 23C. Dopiero potem znalazlam na TripAdvisor, ze basen przy restauracji Calamari jest podgrzewany i tam woda miala 27.5C, aczkolwiek ostatniego dnia pobytu tez bylo w nim zimniej. W niskim sezonie nie bylo problemu z dostepnoscia lezakow przy basenach i morzu. W morzu woda miala 25-25.5C, zalezy od dnia. W glownym budynku jest restauracja sniadaniowa, wloska i dwa bary. Do tego bary przy basenie, nad morzem i restauracja Calamari. Sniadanie w porzadku, aczkolwiek monotonne i brakowalo mi lososia. Duzo slodkich rzeczy. Inne posilki jadlam zamawiajac przy basenie, w restauracji wloskiej i z room service. Za 6 dni posilkow zaplacilam lacznie 34 funty, jakies 190zl. To mniej niz all inclusive za jeden dzien. Alkoholu nie pilam, bo nie mialam na to czasu, ani checi. Jest silownia i nawet ktos z niej korzystal jak bylam tam raz. Sprzet sredni, tak posrodku miedzy innymi hotelami, ktore ostatnio odwiedzilam. Jest nawet instruktor fitness, ktory pomaga w cwiczeniu. Na zewnatrz hotelu, od strony morza jest kilka knajp i plaza. Ewentualnie mozna pomaszerowac do starej czesci Sharm. Najlepiej wychodzic przy plazy, bo inaczej jest zabawa w skanowaniu toreb i przechodzenia przez bramki elektroniczne przy recepcji. Kazdy hotel jest odgrodzony od sasiada, wszedzie siedzi ochrona. Nie podobalo mi sie to za bardzo, bo w Marsa Alam w niektorych rejonach mozna przemieszczac sie swobodnie promenadami miedzy hotelami. Zreszta przy poprzednim pobycie w Sharm w innym miejscu tez tak bylo, nie wiem jak jest teraz. Plaza i snorkowanie. Wejscie do wody z pomostow. Mozna poplynac w prawo do zatoki Fanara lub w lewo wzdluz hotelowych plaz. Spotkani Polacy mowili mi, ze oni wchodzili do wody w zatoce Fanara i wracali do hotelowego pomostu, ze wzgledu na silny prad. To prawda, ze jednego dnia darowalam sobie plyniecie do pomostu w Fanara ze wzgledu na silny prad, ale w inne dni bylo ok. Z rana trzeba uwazac na stada nurkow. Wycieczki zorganizowane na snorkowanie nie polecam, malo czasu w wodzie i nic ciekawego z mojego punktu widzenia, lepiej zostac za darmo przy hotelu albo pojechac sobie indywidualnie taksowka. Uwazam, ze hotel oferowal dobre value for money, daje mu dobre 4*, wszystko dzialalo, dobrze naoliwiona maszyna. Zatrzymalabym sie tam jeszcze raz przy dobrych cenach, ale trzy kontrole bezpieczenstwa i obmacywanie przy wylocie kompletnie zniechecily mnie do kolejnej wizyty na lotnisku SSH. I oczywiscie jak nie lubicie jezyka rosyjskiego, to nie jedzcie do Sharm. 90-95% gosci mowi po rosyjsku i obsluga jest do nich przystosowana, domyslnie odzywaja sie w tym jezyku do kazdego. Zespol animacji tez rosyjski. Transfer z lotniska 30USD taksowka hotelowa, mozna zarezerwowac przez aplikacje Marriotta. Lepiej placic karta niz gotowka, bo licza w lokalnej walucie i wyszlo 25 dolarow/21 funtow po przewalutowaniu. Nie wiem jakie ceny zwyklych taksowek, ale hotelowa wygladala znacznie lepiej niz niektore biale. Pokoj premium. Wstawka powitalna. Duza lazienka. Widok z pokoju o wschodzie slonca.