Upgrade do pokoju z widokiem na tereny zielone Mattress run z basenem, tak moge najkrocej opisac ten hotel. Brakowalo mi jednego noclegu do Golda po tym jak anulowalam inny wyjazd, wiec wybralam ten hotel, bo mial przyzwoita cene, byl blisko i mial basen. Lata swietnosci sa juz poza tym hotelem. Covid go kompletnie zabil. Ciecie kosztow widac golym okiem. Hotel jest w nigdzie, przy wyscigach konnych Lingfield, jest tez pole goldowe, silownia i SPA. Nocowalam z niedzieli na poniedzialek, zameldowalam sie o 13.30, powiedziano mi, ze dostalam upgrade do pokoju z widokiem na tereny zielone. Od razu wyruszylam na basen, gdzie podczas paru sesji plywania nie widzialam nikogo innego. Basen i SPA jest jedna z ofiar Covida. Wczesniej byl czynny od 6.00 do 21.00, teraz od 8.30 do 21.00 i recepcja robi sceny, jak probuje sie pojsc wczesniej, mimo ze basen i tak jest oswietlony i ogrzewany caly czas. SPA do tej pory nieczynne. W basenie woda 28.7C, w jacuzzi 37C. Jest tez sauna sucha i mokra, nie skorzystalam, bo odkrylam dopiero pod koniec pobytu. W przebieralni basenowo - silowniowej zamkniete toalety i prysznice, tylko kilka czynnych. Byc moze z oszczednosci, zeby nie sprzatac. Silownia z przecietnym sprzetem. Cena pokoju ze sniadaniem byla tylko £6 wyzsza, wiec wzielam. Podstawowy wybor, angielskie sniadanie, jakies ryby, owoce, pieczywo, itp. Myslalam na poczatku, ze nie ma sokow, bo byly ukryte w innej czesci restauracji, za kolumna. Obsluga mila. Za te 6 funtow mozna sie najesc. Czy polecilabym ten hotel? Tylko jak komus pasuje lokalizacja albo chce spedzic dzien na basenie. Byc moze go odwiedze ponownie dla samego basenu albo jako kolejny mattress run. Basen z jacuzzi, po prawej przejscie do sauny. -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------