- Lounge access
- Late checkout
upgrade, dostep do saloniku po wymeldowaniu Salonik: W ciagu dnia dostepne napoje bezalkoholowe, ciasteczka, chipsy, orzeszki i ciasto, ktore zniknelo rano i nie bylo uzupelnione. Nikt nie pilnuje saloniku w ciagu dnia, wstep dostepny dla kazdego, kto wjedzie na 4 pietro. Wieczorem byla pani i pytala sie o numer pokoju. Od 18.00 do 20.00 na cieplo byla jakas cielecina z warzywami i warzywa osobno. Na zimno kanapki, warzywa, makaron w szklance. Z alkoholi piwo, wino, cava i jakies 2-3 mocniejsze. Sniadanie skromna wersja, nie widzialam tam nikogo rano. Z tego co widzialam, to duzo osob wpadlo wieczorem, napakowalo talerze i wyszlo, obsluga absolutnie nic nie powiedziala. Ja rowniez wzielam sobie kieliszek szampana do pokoju. Moj pobyt zaczal sie od rezerwacji day rate (9.00-18.00). Wzielam najtanszy pokoj i w dniu przyjazdu w aplikacji widzialam upgrade do King Relaxation Room. Pani w recepcji byla bardzo mila i przy zameldowaniu dostalam karte z naleznymi mi benefitami. Jest to narozny pokoj z ekstra duza lazienka i wpada w kategorie Executive i daje dostep do saloniku. Moj byl na 5 pietrze z widokiem w strone lotniska i na drugi budynek Hiltona. Hotel sklada sie z dwoch wiezy z fitness centre miedzy nimi. W lazience byla duza wanna z jacuzzi, osobny przysznic, osobna toaleta z bidetem, szklany zlew. Kosmetyki po dwie sztuki wszystkiego, nie zaluja gosciom. Drzwi od lazienki zasuwane, szklane. Nie zamykalam, wiec nie wiem jak z prywatnoscia. Na srodku pokoju jest duze lozko, z tylu za lozkiem biurko, poza tym jest czesc z wieza HIFI, fotel biurko, czajnik, itp. Jest kawa, ale nie ma herbaty, ja wzielam sobie z saloniku. Podloga drewniana, jak juz wczesniej bylo to wspomniane. Fitness centre jest male, pare maszyn cardio, wieksza czesc z ciezarkami i innymi maszynami z tej serii. Trzeba przejsc przez ta czesc, zeby dostac sie na basen. Basen jest z przesuwanym sufitem, ale podczas mojego pobytu byl on zamkniety, byc moze bylo za goraco. Woda chlorowana, temperatura w porzadku. Z dwoch stron czesci z ciezarami sa wanny jacuzzi, dokladnie 4 i wszystkie byly zakryte i wylaczone. Sa tez szezlongi do relaksu, ale wszystkie byly po slonecznej stronie, a przesuniecie ich nie bylo latwe, bo sa bardzo ciezkie. Ja nie chcialam smazyc sie na sloncu i poprosilam obsluge o przesuniecia na druga strone. Najpierw uslyszalam, ze nie mozna, ale potem pan zadzwonil do recepcji zapytac sie o to i przeniosl jeden z nich. Mysle, ze byloby duzo wygodniej, gdyby mieli typowe lozka do opalania. Kazdy moglby je sobie przesuwac i bylby wygodniejsze niz skorzyny szezlong bez zadnej regulacji. Wymeldowalam sie z pokoju o 18.00, ale poprosilam o zrobienie karty, zebym mogla wrocic do saloniku na 4 pietrze. Windy sa kontrolowane kartami. Nie bylo z tym najemniejszych problemow. Jak juz wyzej opisalam, jedzenie w saloniku nie bylo jakies super, ale zawsze to darmowa kolacja. Transfery na lotnisko sa co pol godziny i trzeba zamowic w recepcji transfer jesli jest po 15.00. Rano maja kilka busikow, ktore jezdza na rozne terminale, a w ciagu dnia kursuje jeden i robi wycieczke po wszystkich. Po przylocie czekalam 10 minut na bus, nie ma zadnych rozkladow na przystanku. Razem z wycieczka po terminalach wyszlo chyba okolo 20 minut. Z hotelu bezposrednio na terminal ok. 10 minut. Generalnie moje wrazenia byly bardzo pozytywne i odmienne od tej recenzji @karder Zanim zdazylam pojechac na lotnisko o 19.00, moj samolot do Londynu zostal odwolany, wiec zglosilam w recepcji, ze nie potrzebny mi juz transfer i bede potrzebowac nowy pokoj. Recepcjonista zapytal sie w ktorym pokoju bylam wczesniej, zeby wziac moje dane do nowej rezerwacji. Powiedzial, ze moge wziac najtanszy pokoj i da mi upgrade. Rozwazalam nawet prosbe o poprzedni pokoj, ale nie wiedzialam czy juz go nie sprzatneli. Dostalam pokoj na 4 pietrzym, Executive King, ktory juz nie byl taki fajny jak Relaxation King. Ciagle byl w porzadku, duza lazienka z osobna wanna i prysznic, rowniez szklany zlew i ten sam zestaw kosmetykow. Na podlodze czarny kamien zamiast drewna. Najbardziej brakowalo mi wiezy, bo znalazlam wczesniej fajna stacje radiowa i sluchalam muzyki. Widok z pokoju na droge szybkiego ruchu i centrum handlowe po drugiej stronie. Bliskosc saloniku byla wygodna, bo moglam wyskoczyc po Cave i przyniesc sobie do pokoju. Za oba pobyty dostalam dwie oddzielne faktury, nastepnego dnia widzialam, ze moje 64.5 euro za day rate zamienilo sie w jakies 4tys punktow Hiltona, ale nie widzialam jeszcze szczegolow. Kolejnego dnia pojawil sie update i tym razem pod pobytem z noclegiem pojawilo sie 8tys punktow, a day rate mialo 0. Day rate polaczylo sie z normalnym noclegiem, bo w historii mam tylko jeden pobyt/noc i base point wskazuje na laczna cene dwoch faktur.