- Free breakfast
- Late checkout
- Fruit plate / sweets
śniadanie, wstawka, późne wymeldowanie, mały upgrade do pokoju z widokiem na miasto - wszystko proaktywnie, personel sam informował i dopytywał Tak, to bardzo dobry hotel. W pokoju zastałem wiaderko z lodem i winem musującym oraz kraftową czekoladę. I jeśli to był gratis od hotelu, to standardowe "wyposażenie" też jest całkiem fajne - oprócz standardowych saszetek z kawą i herbatą była też tabliczka lepszej czekolady oraz dwie duże saszetki z warszawskiej palarni kawy oraz zestaw do jej parzenia z papierowymi filtrami i specjalnym dzbankiem. Fajne urozmaicenie. Pokój, mimo że dość podstawowy, to jednak całkiem przestronny i zupełnie wystarczający. Widok z okna nie jest jakoś porywający, w tle wieżowce, bliżej rozkopane działki. W łazience było dość chłodno, ale jest tam elektryczny grzejnik, który można sobie podkręcić. Słabe telewizory, ich system muli i zacina, obejrzeć sobie coś na YT było nierealne. Skromna siłownia i malutka sauna, ale dobrze nagrzana. Śniadanie bardzo dobre, jedyne o co bym się przyczepił, to to, że przy bufecie było ciasno. Ale dzięki temu napchali tam nader dużo produktów. To co rzadziej spotykane to naleśniki z twarogiem i jajka po benedyktyńsku w bemarze (niestety kosztem ich jakości). Jest też live cooking, ale jakoś dziwnie zorganizowany, bo pani kucharki więcej nie było niż była. Dobry wybór serów i wędlinek. W skrócie - świetny bufet, coraz rzadziej się takie spotyka