Według pani recepcjonistki największy pokój (505), voucher na wino\piwo softy\ późniejsze wymeldowanie (prosiłem o 16, pani powiedziała że domyślnie późne wymeldowanie jest o 17 i takie dostałem).
Typowy Ibis, więc solidny i tani nocleg. Pokój rzeczywiście duży, z łóżkiem dla 3 osoby, mimo że niby przez covid sprzątanie tylko po prośbie na recepcji - mi pokój sprzątnięto bez tego. Fajną rzeczą jest bar 24h obsługiwany przez recepcję - przyjechałem około 0:30 po długiej podróży i niezbyt miałem ochotę na szukanie baru na kolejkę na dobranoc, a tak mogłem skorzystać z vouchera.Bardzo podstawowe śniadanie, niby dwa ekspresy do kawy ale działał jeden, więc były spore kolejki, szczególnie że też wodę na herbatę można było dostać tylko w nim.
GoldPRIVILEGE ROOM WITH A LARGE BED→Junior Suite (door said Privilege)Upgraded
Late checkout
Welcome gift
Ponoć upgrade do junior suite (ale na drzwiach pisało Privilege), trufle premium, późniejsze wymeldowanie o 16.00, drink (softy, piwo, wino)
Na wizytę w tym hotelu miałem ochotę od dłuższego czasu czytając bardzo entuzjastyczne opinie blogerów zaproszonych przez hotel przy okazji otwarcia kilka lat temu – ale cena, droższa od wielu pięciogwiazdowych, powodowała że mimo dość regularnych wizyt w Krakowie, korzystałem z innych hoteli. Teraz w pandemii cena noclegu spadła o ponad połowę, więc z tego skorzystałem. Na pewno zainwestowano sporo w projekt i wyposażenie wnętrz, ale wydaje mi się, że raczej robiono to dla wrażenia czy wyglądu, niż myśląc o funkcjonalności. Tak, "apartament" jest ładny, pomysł z obracanym telewizorem (albo do łóżka albo do kanapy) pomysłowy, ale jest sporo „ale”. Po pierwsze, szafa z telewizorem, lodówką, zestawem do parzenia herbaty jest duża, masywna i opiera się o koniec łóżka, które (może przez to) wydaje się krótsze niż standardowo i w połączeniu z wąskim przejściem z jednej strony, biurkiem blokującym dużą część przejścia z drugiej, obniżonym sufitem ze względu na klimatyzator z trzeciej powoduje, że człowiek leżąc czuje się lekko klaustrofobicznie. Po drugie, w łazience nie ma żadnego źródła ogrzewania a duże przeszklenie powoduje że jest w niej bardzo chłodno – i nawet po długiej kąpieli szybko się wychładza. Po trzecie, wyjście na taras jest wysoko nad podłogą i wymaga dużego kroku by ominąć parapety. Po czwarte, sterowanie klimatyzacją jest proste, ale dość długo zajęło mi skojarzenie, że otwarcie okna powoduje reset ustawień co, przy sympatycznej pogodzie i częstymi wizytami na tarasie powodowało że niezbyt byłem w stanie zrozumieć dlaczego ciągle mam domyślne ustawienia... I jeszcze kilka mniejszych uwag można by znaleźć.Muszę powiedzieć, że raczej do tego hotelu nie wrócę, bo najnormalniej w świecie nie jest warty „regularnej” ceny. Jeśli będę potrzebował czegoś w centrum, to zapewne będę korzystał z pobliskiego ibisa. Jeśli lokalizacja nie będzie grała roli, to skorzystam z Novotela West – który ma dużo lepszy stosunek cena\jakość.