- Late checkout
- Welcome gift
Późne wymeldowanie o 16 i drink (softy, małe piwo, wino). Hotel widać że już swoje w życiu przeżył, ale był w rozsądnej cenie a ja miałem trochę punktów do spalenia. Pokój średniej wielkości, łazienka ciasna. Łóżko twarde a kołdra cienka. A i klimatyzacja nie działa - nie że nie chłodzi, tylko całkiem nie działa. Śniadanie dość podstawowe, bardziej dla wielbicieli słodkości. W pokojach tylko woda, czajnik oraz kawa i herbata jest przy recepcji.Pierwszego dnia kupiłem sobie wino w barko-recepcji - było świetne, stoczyłem dość zaciętą walkę z sobą, by nie kupić butelki i opróżnić jej w pokoju z papierowego kubeczka. Drugiego dnia realizując drinka powitalnego, dostałem inne wino - fatalne. Aczkolwiek, nie można winić ceny, po mnie pan kupował kieliszek i dostał to samo. Nie było wyboru, białe wino - to białe wino.Ponieważ był to pobyt turystyczny, więc czas w hotelu był krótki - opisane wady niezbyt przeszkadzały, ale przy pobytach z dłuższym czasie spędzonym w pokoju, chyba poszukałbym alternatywy.