Platinum EliteGuest room, 2 Double→Same room as bookedNo upgrade
Early check-in
Bonus points
Fruit plate / sweets
wczesny check in o 9 rano, 500 punktów albo snacki/wino itp. do wybrania na karteczce z podpisem (wybrałem punkty które i tak nie wpadly:), wstawka dwa brownie,
Pierwszy raz się w sumie dowiedziałem że istnieje taki brand w MB, w porównaniu ze Sherathonem to nie bardzo jest się o czym rozpisywać ot poprawny pokój z dwom osobnymi lóżkami, tu wstawkę jednak można było donieść Dość dobra stawka punktowa 10k i w miarę dobra lokalizacja w dzielnicy Miraflores.
Platinum Elite2 Twin/Single Beds, Guest Room→Suite, 1 King BedUpgraded
Free breakfast
Lounge access
Late checkout
Early check-in
Bonus points
upgrade do Le Meridien Suite, 1 King Bed, wczesny check in i późny check out, dostęp do saloniku/restauracji, śniadanie, 1000 punktów
Tak statusu to chyba jeszcze nie wycisnąłem nigdy, zameldowaniem o 8 rano, wymeldowanie o 16, 2 śniadania, dwa wejścia do saloniku, konkretny upgrade. Obsługa uprzejma do bólu, wcześniejszy kontakt mailowy z prośba o możliwy wczesny check in ze względu na długą podróż oraz jakiś suite. Certyfikat na początku automatycznie ścignięty z MB do pobicia, znów wrócił, zrobili mi upgrade o wiele lepszy bez certyfikatu. W hotelu pojawiliśmy się około 8 rano, pokój już był gotowy ale cos tam jeszcze weryfikowano, zaproszono nas na śniadanie w trakcie oczekiwania. Śniadanie skromne znaczy dość ograniczony wybór jak na Sherathona ale po 24h jak znalazł. Mój Le Mariden Suite z widokiem Paseo de los Heroes Navales - Plaza Grau był zlokalizowany na 18 piętrze , mini balkoniki, możliwe wyjście, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, piękne wnętrze i wystój, ogromy dzienny pokój z barkiem albo może namiastką barku:) Swoim wyglądem oraz wyposażeniem przypominał kameralny lounge. Łazienka również duża z wielka wanną i osobnym prysznicem. Potrzebna była dostawka bez problemu doniesiona, z panem obsługi się trochę pomęczyłem, ponieważ całość ze stelażem nie chciała przejść przez drzwi w efekcie w dziennym pokoju wylądował sam materac:)
Platinum EliteJunior Suite Club lounge access, 1 King→Same room as bookedNo upgrade
Bonus points
Fruit plate / sweets
Bottle of wine/champagne
dwie małe butelki szampana, na check in pytanie czy czekoladki czy punkty, wybrałem punkty, ale się ich nie doczekałem
hotel na przeciwko lotniska 30 m, zrobiłem błąd i probowalem się do nie go dostać z poziomu odjazdu autobusów:), z przylotów należy się udać na odloty i jesteśmy praktycznie przy hotelu.Wcześniejsza próba o dopisanie rezerwacji do konta (dopisana), no ale że przez pośredniaka to za wiele ugrać nie można było, poza tym wszystko to jak miałem praktycznie w cenie łącznie ze śniadaniem.Natomiast ten konkretny apartament to daleki od ideału wyglądał na dość już zużyty i jakiś przejściowy albo zapasowy o ile jego wielkość była w sam raz, natomiast układ bez podziału na część dzienną i sypialną, brak tez dodatkowej sofy. Poza tym w pokoju żadnej wody, minibarek pusty, kosmetyków brak, no jak na oficjalna cenę to jakiś dobry żart:) Złote klamki od okien to chyba też powykręcali:) Śniadanie całkiem przyjemne prosecco było również oraz maszyna do wyciskani świeżych pomarańczy na plus a nie te pseudo podroby z kartonów pomarańczo podobne. Maszyna do naleśników, gofry gotowe ewentualnie do podgrzania
upgrade do Junior Suite, Club lounge access, 1 Bedroom Junior Suite, 1 Kingśniadanie, wstęp do Club Lounge, wstawka (truskawki w czekoladzie na patykach, butelka czerwonego wina), 1000 punktów?? to się okaże rozliczenia jeszcze nie dostałem
Zostałem bardzo dobrze ugoszczony o nic nawet nie prosiłem, także status bardzo dobrze rozpoznawalny. Upgrade z automatu do JS, na dzień dobry butelka wina i truskawki w czekoladzie jako wstawka. Nie jestem tez pewien czy minibarek nie był darmowy, ponieważ oprócz softów niczego tam nie było a cennika nie znalazłem. Jak to w tego typu apartamentach pokój dzienny + sypialnia, ten dzienny trochę nie przemyślany ponieważ zamiast sofy były tylko fotele, raczej ciężko by tam było kogoś położyć na tych fotelach. dodatkowa mini wieża, zestaw do kawy herbaty mini express na kapsułki. Łazienka wanna + prysznic. JS niczego nie urwał po pierwsze spałem w ciekawszych a pod drugie ja tu kiedyś spałem w apartamencie prezydenckim także w najlepszym pokoju w tym Sheratonie to już nocowałem. Śniadanie poprawne, bez jakiś nad wyraz wielkich uniesień, zmówionych jajek po benedyktyńsku się nie doczekałem nawet po przypomnieniu, pani kucharka albo nie wiedziała jak to ugryźć albo się poddała, w ogóle dużo obsługi niemówiącej po polsku i to bynajmniej nie Ukraińcy.
Platinum Elitenajtańszy Deluxe with 2 Double Beds, Guest room, 2 Double, City view→Executive, 2 Double Beds, Lounge AccessUpgraded
Free breakfast
Lounge access
Late checkout
Bonus points
Fruit plate / sweets
upgrade do Executive 2 Double Beds, Executive lounge access, Guest room, 2 Double, City view, śniadanie, wstęp do Club Lounge, late check-out (16:00), wstawka (owoce), 1000 punktów/10 USD na barek
Hotel po azjatyckiej części Istambułu w pobliżu stacja metra Kozyatağı (około 700 metrów). Liczyłem na jakiś upgrade do apartamentu, reszta powiedzmy że spełniła oczekiwania przynajmniej statusowo, pokoje swoje już przeżyły, kosmetyków w łazience jakoś tak mało. Pokój wystarczająco gabarytowo na przedostatnim piętrze 22. Po części jestem zadowolony oprócz sraczki której tam dostałem na drugi dzień i następne 3 dni mój tyłek przypominał kran:) nie wiem czy się czymś strułem w tym Marriotcie w saloniku czy to była jelitówka albo przy wcześniejszych dwóch pobytach w innych hotelach w Istambule. Śniadanie całkiem przyjemne (samemu się nakładało) ale problemy z żołądkiem już nie za bardzo pozwoliły popróbować miejscowych rarytasów.