- Free breakfast
- Lounge access
- Bonus points
- Fruit plate / sweets
śniadanie, dostęp do saloniku, wstawka: wino deska serów, owoce (wstawka do wyboru jako przywilej albo 1k punktów, także bez wyboru pewnie byłyby same owoce) To pierwsza moja wizyta w tym branadzie, Hotelu już swoja lata świetności ma za sobą widać, a to stare leciwe wyposażenie, czesiowo już się odrywające. Największy dramat tego pobytu to ten pokój jak oni tak goszczą swoich wysokich członków to ja nie wiem, aż to strach pomyśleć o zwykłej rezerwacji, raczej zero upgrade (chyba że do wysokiego pietra:), pokój wyglądał standardowo, zresztą nie ma się czym podniecać, ciasny, zapyziały i w żaden sposób się nie bronił nawet certyfikatem który za niego zapłaciłem. 51 piętro, pytanie o przywileje miałem wziąć 1000 punktów, ale stwierdziłyśmy ze lepsza będzie wstawka (wspomniane wino i deska serów). Dwa osobne lóżka w bliskie odległości, stolik, lodówka, generalnie zwykły pokój nie warty uwagi, łazienka: prysznic + wanna i dużo jednorazówek. Generalnie jestem bardzo zniesmaczony tym pokojem, w porównaniu do innych które otrzymałem w ramach innych programów w Chinach. Po kilku nockach w różnych sieciach, stwierdzamy ze Chińczycy traktują członków z wysokim statusami jak powietrze:) bez jakiś większych przywilejów, poza tym co wynika z programu. Upy takie dobre upy można policzyć na palcach nie całej jednej dłoni:) Śniadanie bez zastrzeżeń jak to w kolejnym hotelu nie do przejedzenia, aczkolwiek to nie było najlepsze śniadanie Chinach, oczywiście wybór ogromy, od pierożków przez zupy na mięsach w różnych postaciach warzywach i sosach skończywszy.