Diamond Elite1 King Bed Standard Sofa Bed→Executive RoomUpgraded
Free breakfast
śniadanie, upgrade do pokoju executive (z darmowym minibarem)
Choć hotel ma już swoje lata i dość wyraźnie to widać to jednak jest bardzo dobry. Starość widać przede wszystkim w designie, ale tak poza tym jest zadbany, funkcjonalny, a obsługa jest bardzo sympatyczna. Hotel znajduje się w perfekcyjnej lokalizacji dla osób chcących odwiedzić studio Warner Bros (znane jako muzeum Harry'ego Pottera), bo w odległości 100 metrów od dworca kolejowego i w takiej samej odległości od przystanku Shuttle Busa dowożącego do studia WB. Pokój Executive nie różnił się chyba znacząco od tego, który rezerwowałem, a zasadniczą różnicą był zapewne minibar z jakimiś przekąskami i słodkimi napojami. Być może był większy, a na pewno był przestronny. Śniadanie dobre, można poprosić o usmażenie naleśników, są też nawet warzywa!
Diamond EliteKing Bed Classic→Same room as bookedNo upgrade
Free breakfast
Late checkout
Welcome gift
Bonus points
Fruit plate / sweets
śniadanie, punkty, późne wymeldowanie, kredyt na 15 funtów (do wykorzystania również w minibarze), wstawka
W zasadzie to było okej, co przy takim hotelu jest jednak trochę słabą oceną. Na uwagę zasługuje to, że już w mailu wysyłają udogodnienia jakie nam przysługują, a później są one opisane w liście, który jest ładnie zapakowany w kopertę z nazwiskiem w pokoju. Jest tam też mowa o gwarantowanym upgradzie o jedną klasę pokoju, ale te są tak sztucznie podzielone, że nie ma to większego znaczenia i dostałem chyba taki pokój jaki rezerwowałem (o ile w ogóle up był). Ładna wstawka - oprócz makaroników i innych słodkości panorama Londynu z białej czekolady. Poza tym gwarantowane wymeldowanie do 16 - nikt nie pyta czy chcemy, po prostu mamy. Sam hotel czy pokoje nie robią szału, widać, że desing z ubiegłych dekad. Najbardziej "prestiżowy" jest widok na Canary Wharf, ale taki trzeba jeszcze mieć w pokoju. Basen i SPA w remoncie, o czym dowiedziałem się dopiero kilka dni przed pobytem z maila powitalnego. Śniadanie w porządku, ale to nie poziom choćby IC Warszawa. Na ciepło w zasadzie English breakfast. Z mniej typowych rzeczy to kratka miodu i mortadela bolońska (tej to chyba nie widziałem nigdy w hotelu). Warzyw, jak przystało na ten kraj, niewiele. Ostatecznie trochę żałowałem, że nie zarezerwowałem sobie CP Heathrow, bo miałbym bliżej lotniska. Po IC obiecywałem sobie, że to może przynajmniej będzie nieco lepszy poziom niż reszta mizerii. Pewnie jest, ale lepszym udogodnieniem byłoby iść spać godzinę wcześniej
Diamond EliteStandard Room→Better room (type not stated)Upgraded
Free breakfast
Fruit plate / sweets
śniadanie, up do jakiegoś lepszego pokoju, jakieś czekoladki. Chyba w związku ze statusem zostawiono mi album atrakcji miasta i regionu
To fajny, nowy hotel. Budynek jest raczej starszy, ale przeszedł gruntowną modernizację. Trochę byłem niezadowolony z lokalizacji, bo na mapce wyglądało to jakoś lepiej, a okazało się, że do centrum trzeba dojeżdżać kolejką, co samo w sobie nie było problemem, bo stacja jest od razu obok hotelu. Trochę jednak żałowałem, że nie wybrałem voco, który był nieznacznie droższy (różnica zwróciłaby się na biletach), a był w centrum. Pokój był ładny i komfortowy, ale minusem był brak klimatyzacji, co chyba jest standardem w Holandii (tak ekologiczniej). Fajne śniadanie, wybór nie był jakoś szczególnie bogaty, ale było bardzo dobre jakościowo, sama restauracja też świetna. Obsługa bardzo sympatyczna
Diamond Elite1 DOUBLE STANDARD HIGH FLOOR CITY VIEW→Same room as bookedNo upgrade
Early check-in
wczesne zameldowanie
Hotel znajduje się blisko ważnego węzła przesiadkowego i pod tym względem jest świetny. Nie jest to najnowszy HIX, ale całkiem nieźle zadbany, przynajmniej pokój bardzo dobrze się prezentuje, ale niestety klima wyłączona. Śniadanie biedne (to chyba już standard w zachodnich HIX) - na ciepło prawie nic, wodniste soki. Hotel jest często dość zatłoczony i obsługa słabo wyrabia, a dla statusowców nie ma oddzielnych kolejek. Ogółem hotel taki sobie, czego się nawet spodziewałem, ale lokalizacyjnie to był najlepszy wybór
voucher na drinki do restauracji, śniadanie, wstawka powitalna z rakiją, owocami i czekoladkami, upgrade do junior suite
Bardzo dobry hotel. Może mieć już swoje lata (w Hall of Fame widać stare zdjęcia i że był to kiedyś InterContinental), natomiast obiekt sprawia wrażenie zupełnie nowego. Duże przestrzenie i elegancki, prosty i nowoczesny design. Pokój również w nowoczesnym stylu, komfortowy. W hotelu znajduje się strefa SPA z poolbarem, basenem, jacuzzi, saunami oraz dużym trawnikiem z leżakami, z których goście chętnie korzystają, żeby się poopalać. Basen nie jest szczególnie duży, ale pozwala popływać. Woda jest dość chłodna, co jednak ma swoje zalety podczas letnich upałów. Saun jest w sumie 4 - część znajduje się obok przebieralni, część w pomieszczeniu z basenem. Do strefy SPA prowadzi też oddzielna, dedykowana winda i tutaj troszkę widać, że hotel jest bardziej wiekowy niż się wydaje. Śniadanie z dużym, zróżnicowanym wyborem, obsługa przyrządza też jajka na zamówienie. Na pewno dużo bogatsze niż w Crowne Plaza Budapest
Diamond EliteDOUBLE BED STANDARD→Same room as bookedNo upgrade
nic
Nie polecam, chyba, że jako podróż w czasie. Nie wiem od czego zacząć, ale chyba na oddzielne wyróżnienie zasługuje to, że obsługiwała mnie nawalona recepcjonistka. Na początku długo czekałem na check-in, bo ta kłóciła się z jakimś klientem, przekrzykując go i nie dając mu dojść do słowa. Zachowywała się przy tym nadmiernie ekspresyjnie. W rozmowie ze mną była już natomiast dość miła, ale nadal zachowywała się dziwnie, intensywnie gestykulując, mówiąc za głośno itd. I jakoś wtedy nawet mi nie przyszło do głowy czym to może być spowodowane, aż dotarł do mnie intensywny spirytusowy zapach Na początku nie mogli znaleźć mojej rezerwacji, ale byli skłonni mi dać pokój za okazaniem samej rezerwacji, dopiero po jakimś czasie okazało się, że moja rezerwacja jest, ale na nazwisko mojej partnerki (nie mam pojęcia czemu, może podałem jej kartę, przy rezerwacji za punkty nie da się chyba nawet wpisać danych drugiego gościa). Mimo, że ostatecznie rezerwacja się znalazła i że wcześniej pokazałem im numer karty lojalnościowej w apce (gdzie wyraźnie widać status) to jednak rozpoznanie statusu pozostało zerowe. W pokoju żadnej wody i ogólnie słabo posprzątany. Śniadanie całkiem okej, na tle zachodniej Europy to wręcz na bogato, przyczepiłbym się nawet o marnotrawstwo, bo saszetki z keczupem czy majonezem były w takich rozmiarach, że starczyłoby mi na tydzień. Zjeść można też na całkiem przyjemnym dla oka patio, gdzie na ścianach dookoła namalowano jakieś obrazy. Przy wymeldowaniu dostałem jeszcze rachunek na 13 euro - opłata za "accommodation", "city tax" i "breakfast", cokolwiek to znaczy. Co ciekawe, później byłem w Crowne Plaza w Belgradzie, płaciłem punktami i tam nie naliczyli mi ani złotówki dodatkowych opłat
Diamond EliteKing Standard→King Bed Junior SuiteUpgraded
Free breakfast
up do King Bed Junior Suite, śniadanie
To całkiem przyjemny i nowowyremontowany hotel. Ze zdjęć googla widzę, że kiedyś to był Hilton. Renowacja obiektu dość dobra (czasami zdarza się, że hotel jest tylko z grubsza przypudrowany), ale są pewne pozostałości po dawnych czasach - np. archaiczna klima, która momentami zaczyna pracować bardzo głośno, ale w gruncie rzeczy w niczym mi to nie przeszkadzało. Obsługa miła, fajny, nowoczesny design, jest też jakaś sauna, ale nie sprawdzałem, bo nie miałem czasu. Hotel znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie galerii handlowej. Śniadanie okej - wybór dań na ciepło nie jest zbyt szeroki, ale broni się to jakościowo i innymi dodatkami (owoce, muesli, wypieki, soki itd.)
Diamond EliteStandard→Top floor room with extra windowUpgraded
Late checkout
Welcome gift
voucher na jednego drinka, chyba upgrade, bo dostałem pokój na ostatnim piętrze z dodatkowym oknem z niezłym widokiem, późne wymeldowanie o które poprosiłem, do 14:00
Jeśli śniadanie w Dusseldorfie było rozczarowujące, to tu jeszcze bardziej, bo nie dość, że nie było niczego na ciepło, to wszystkiego było mniej. Ale była też maszynka do naleśników, a sok przypominał sok. Obsługa taka sobie, ale pokój już był czysty i zadbany, choć nie obyło się bez minusów - tragicznie zimna łazienka przez kratkę wentylacyjną generującą mocny przeciąg + przeciekająca kabina prysznicowa. Plusy to bliska odległość do kolejki podwieszanej, widok z okien na kolejkę i ogólnie bardzo dobra lokalizacja w mieście. W części wspólnej również gry planszowe
Diamond EliteStandard→Same room as bookedNo upgrade
Welcome gift
voucher na 2 drinki
Trudno stwierdzić czy bym polecił, z jednej strony jeden z gorszych pobytów w HIX, z drugiej w Niemczech chyba tak już jest... Hotel jest dość nowy, przestrzenie wspólne prezentują się ładnie i nowocześnie. Pokój kiepsko posprzątany, odciski palców na lustrze, podniszczony - wyraźnie zniszczone tapety, ale nikt z tym nic nie zrobił. Po raz kolejny w Niemczech poważnie się zastanawiałem czy serwis sprzątający to serwis sprzątający, a nie oszuści. I zero w tym rasizmu, tylko że jak ma się wywieszoną zawieszkę "nie przeszkadzać" to personel puka i pyta o serwis, a później puka kolejna osoba i to samo. Obie ubrane zupełnie po cywilnemu. No ale przynajmniej bardzo uprzejmi, jeśli oszuści to z klasą Ogólnie obsługa milutka i okej. Śniadanie marne - z rzeczy na ciepło jest tylko niejadalna, gumowata jajecznica. Poza tym wszystko do zrobienia sobie kanapki + płatki śniadaniowe/musli. Soki to chyba woda z barwnikiem. Na plus maszynka do robienia naleśników typu pancake (ale niestety dość szybko kończy się ciasto i trzeba długo czekać aż obsługa doniesie) kilka ekspresów do kawy (ze trzy), przez co nie trzeba czekać w kolejkach, a obłożenie było spore, no i plusik, że do herbaty jest świeża cytryna, pomarańcza i mięta. W części restauracyjnej można spędzić czas wolny, bo jest tam dostępna całkiem niezła kolekcja gier planszowych. Przy odprawie brak elite line, co by się przydało. Jest za to opcja szybkiego check-outu poprzez wrzucenie karty do pojemniczka
upgrade do pokoju classic (narożny) z łóżkiem typu king-size i widokiem na pałac na wyższym piętrze, wstawka (wino Merlot, mandarynka, daktyle w czekoladzie, makaroniki), późne wymeldowanie o 16, do wykorzystania 90 zł na restaurację, room service lub drinkbar, do wyboru udogodnienia powitalne - śniadanie lub punkty lub voucher na drink
Byłem tam dwa razy w ostatnich dwóch tygodniach, za każdym razem identyczne przywileje, różniło się tylko piętro pokoju. Pokoje w stylu klasycznym, trochę już przestarzałe, ale dość komfortowe - duża przestrzeń oraz podgrzewana podłoga w łazience oraz świetny widok na PKiN i miasto. Basen dość często zatłoczony, ale głównie wieczorem, dotyczy to głównie jacuzzi, więc można się nawet spokojnie przepłynąć i skorzystać z sauny suchej i rzymskiej, które są dobrze nagrzane. W szatni można znaleźć nawet parownicę do koszuli. Śniadanie również bardzo dobre - kuchnia jest w stanie spełnić niektóre zachcianki - ja np. poprosiłem o jajka po benedyktyńsku, ale nie były zbyt dobre. Poza tym dość bogaty i ciekawy wybór, gdzie wyróżnić można stolik z polskimi specjałami (mniej więcej wiejski stół na weselu) oraz kącik azjatycki, z zupą misu, wodorostami wakame, tofu oraz pierożkami. W większości przypadków bardzo sympatyczna obsługa. Korzystając z dodatkowych środków do wykorzystania w gastronomii dwukrotnie korzystałem z restauracji Downtown i moim zdaniem jest doskonale nijaka. Jedzenie było okej i w zasadzie nic oprócz środków do wykorzystania nie sprawiło żebym tam chciał wrócić. Żeby skorzystać z gratisowego kredytu trzeba założyć depozyt - na początku nikt mnie o kredycie nie poinformował, zapytano tylko czy chcę założyć depozyt, więc stwierdziłem, że nie. Dopiero później sobie przypomniałem o przysługujących dodatkowych środkach na gastronomię, zapytałem o nie w recepcji, potwierdzono, że wynosi to obecnie 90 zł, ale muszę mieć depozyt, który wtedy założyłem. Za drugim razem też nikt nie wspomniał o dodatkowym kredycie, dopiero po tym jak się chciałem upewnić stwierdzono, że oczywiście taki kredyt jest dopisany do mojego rachunku