Diamond Elite1 DOUBLE STANDARD HIGH FLOOR CITY VIEW→Same room as bookedNo upgrade
Early check-in
wczesne zameldowanie
Hotel znajduje się blisko ważnego węzła przesiadkowego i pod tym względem jest świetny. Nie jest to najnowszy HIX, ale całkiem nieźle zadbany, przynajmniej pokój bardzo dobrze się prezentuje, ale niestety klima wyłączona. Śniadanie biedne (to chyba już standard w zachodnich HIX) - na ciepło prawie nic, wodniste soki. Hotel jest często dość zatłoczony i obsługa słabo wyrabia, a dla statusowców nie ma oddzielnych kolejek. Ogółem hotel taki sobie, czego się nawet spodziewałem, ale lokalizacyjnie to był najlepszy wybór
voucher na drinki do restauracji, śniadanie, wstawka powitalna z rakiją, owocami i czekoladkami, upgrade do junior suite
Bardzo dobry hotel. Może mieć już swoje lata (w Hall of Fame widać stare zdjęcia i że był to kiedyś InterContinental), natomiast obiekt sprawia wrażenie zupełnie nowego. Duże przestrzenie i elegancki, prosty i nowoczesny design. Pokój również w nowoczesnym stylu, komfortowy. W hotelu znajduje się strefa SPA z poolbarem, basenem, jacuzzi, saunami oraz dużym trawnikiem z leżakami, z których goście chętnie korzystają, żeby się poopalać. Basen nie jest szczególnie duży, ale pozwala popływać. Woda jest dość chłodna, co jednak ma swoje zalety podczas letnich upałów. Saun jest w sumie 4 - część znajduje się obok przebieralni, część w pomieszczeniu z basenem. Do strefy SPA prowadzi też oddzielna, dedykowana winda i tutaj troszkę widać, że hotel jest bardziej wiekowy niż się wydaje. Śniadanie z dużym, zróżnicowanym wyborem, obsługa przyrządza też jajka na zamówienie. Na pewno dużo bogatsze niż w Crowne Plaza Budapest
Diamond EliteDOUBLE BED STANDARD→Same room as bookedNo upgrade
nic
Nie polecam, chyba, że jako podróż w czasie. Nie wiem od czego zacząć, ale chyba na oddzielne wyróżnienie zasługuje to, że obsługiwała mnie nawalona recepcjonistka. Na początku długo czekałem na check-in, bo ta kłóciła się z jakimś klientem, przekrzykując go i nie dając mu dojść do słowa. Zachowywała się przy tym nadmiernie ekspresyjnie. W rozmowie ze mną była już natomiast dość miła, ale nadal zachowywała się dziwnie, intensywnie gestykulując, mówiąc za głośno itd. I jakoś wtedy nawet mi nie przyszło do głowy czym to może być spowodowane, aż dotarł do mnie intensywny spirytusowy zapach Na początku nie mogli znaleźć mojej rezerwacji, ale byli skłonni mi dać pokój za okazaniem samej rezerwacji, dopiero po jakimś czasie okazało się, że moja rezerwacja jest, ale na nazwisko mojej partnerki (nie mam pojęcia czemu, może podałem jej kartę, przy rezerwacji za punkty nie da się chyba nawet wpisać danych drugiego gościa). Mimo, że ostatecznie rezerwacja się znalazła i że wcześniej pokazałem im numer karty lojalnościowej w apce (gdzie wyraźnie widać status) to jednak rozpoznanie statusu pozostało zerowe. W pokoju żadnej wody i ogólnie słabo posprzątany. Śniadanie całkiem okej, na tle zachodniej Europy to wręcz na bogato, przyczepiłbym się nawet o marnotrawstwo, bo saszetki z keczupem czy majonezem były w takich rozmiarach, że starczyłoby mi na tydzień. Zjeść można też na całkiem przyjemnym dla oka patio, gdzie na ścianach dookoła namalowano jakieś obrazy. Przy wymeldowaniu dostałem jeszcze rachunek na 13 euro - opłata za "accommodation", "city tax" i "breakfast", cokolwiek to znaczy. Co ciekawe, później byłem w Crowne Plaza w Belgradzie, płaciłem punktami i tam nie naliczyli mi ani złotówki dodatkowych opłat
Diamond EliteKing Standard→King Bed Junior SuiteUpgraded
Free breakfast
up do King Bed Junior Suite, śniadanie
To całkiem przyjemny i nowowyremontowany hotel. Ze zdjęć googla widzę, że kiedyś to był Hilton. Renowacja obiektu dość dobra (czasami zdarza się, że hotel jest tylko z grubsza przypudrowany), ale są pewne pozostałości po dawnych czasach - np. archaiczna klima, która momentami zaczyna pracować bardzo głośno, ale w gruncie rzeczy w niczym mi to nie przeszkadzało. Obsługa miła, fajny, nowoczesny design, jest też jakaś sauna, ale nie sprawdzałem, bo nie miałem czasu. Hotel znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie galerii handlowej. Śniadanie okej - wybór dań na ciepło nie jest zbyt szeroki, ale broni się to jakościowo i innymi dodatkami (owoce, muesli, wypieki, soki itd.)
DiamondTwo Bedroom Attic Apartment→Same room as bookedNo upgrade
Free breakfast
Late checkout
Welcome gift
Fruit plate / sweets
śniadanie dla dwóch osób, wstawka powitalna, późne wymeldowanie o 16
Hotel nie jest zły, ale kilka rzeczy sprawiło, że pobyt uważam za średnio udany. Byłem wcześniej, ale nie dali rady mnie zameldować nawet w godzinach check-in. Recepcjonistka powiedziała, że pokój czeka tylko na kontrolę jakości i zadzwonią do mnie za 30 minut. Nie zadzwonili przez 1,5h, a na miejscu okazało się, że pokoju nadal nie ma, choć było już pół godziny po regulaminowym zameldowaniu. Pozwolono mi zostawić rzeczy a na miejscu okazało się, że łóżka nie są pościelone i nie ma ręczników. Łóżka pościelono dopiero o 16, a ręczniki doniesiono jeszcze później, gdy mnie już nie było. I nie był to skutek upgradeu, bo może bym nawet zrozumiał. Upa odmówiono, bo przy 80% obłożenia nie dają. Byliśmy we 4, ale śniadanie tylko dla dwóch osób, dla pozostałych po 20 usd. Apartament ładny, przestronny, dobrze wyposażona kuchnia tylko płyta indukcyjna nie działała. Śniadanie w oddzielnym budynku, skromny wybór, ale smaczne. Są też jakieś lokalne smaki typu smażone serniki. Domyślnie podawane są różne jajka do stołu na zamówienie. Benedyktyńskich im nie chciało się robić, bo najpierw "nie ma", później że 20 minut, a gdy to mi nie przeszkadzało to zrobili w 5. Ale było smaczne, nie zawsze to się udaje. Mimo białoruskich standardów obsługi to personel był wszędzie miły.Na śniadaniu był też kącik dla dzieci ale część produktów to jakieś kolorowe płatki, lizaki itp. No taki niezbyt zdrowy.
DiamondQUEEN AQUA STANDARD→Junior King SuiteUpgraded
Free breakfast
Welcome gift
Śniadanie, up do dużego apartamentu typu Junior King Suite, darmowy minibarek, przekąski powitalne, zniżka na 15% na roomservice
Było całkiem okej. Sam hotel jest atrakcją samą w sobie, bo został wybudowany (chyba, bo raczej nie przerobiony) w wieży ciśnień. Na dachu znajduje się rooftop bar Botanic (dlatego, że trochę przypomina szklarnię), parter pełen jest ceglanych, wysokich kolumn, co ma chyba przypominać wnętrze wieży ciśnień, przy okazji trochę przypomina labirynt. Przy kolumnach ustawiono stoliki i inne siedziska z książkami, gdyby ktoś miał ochotę pozachwycać się widokami. Pokoje bardzo fajne - dostałem apartament złożony z dwóch izb - salonu i sypialni. Wszystkie zewnętrzne ściany to okna - byłem na 10 piętrze i całkiem nieźle widać stamtąd miasto, m.in. wielką katedrę. W łazience podgrzewana podłoga i prysznic bez regulacji siły strumienia - najwyraźniej do serca wzięli sobie, że to była wieża ciśnień, ale i tak łatwy w obsłudze na tle różnych innych wynalazków spotykanych w hotelach. W pokoju mnóstwo gniazdek (kilkuosobowa rodzina dałaby radę ładować telefony i laptopy na raz), co nie zawsze się spotyka, a ja pierwszy raz od dawna nie miałem dylematu co ładować w jakiej kolejności. Darmowy minibarek to kilka softów - 2 x woda, 2 x cola, 1 x sprite, 1 x gazowany napój pomarańczowy. Jako przekąski przyniesiono nam dwie fiolki z różnymi orzechami w panierce - spoko. Śniadanie dobre, ale bez fajerwerków - kilka podstawowych rzeczy na ciepło, jajecznica raczej tragiczna, poza tym fajny wybór wędlinek, serów i musli. Dobre soki + możliwość wyciśnięcia sobie pomarańczowego na świeżo. Latem hotel może robić lepsze wrażenie, ze względu na ogród i rooftop bar
Diamond EliteStandard→Top floor room with extra windowUpgraded
Late checkout
Welcome gift
voucher na jednego drinka, chyba upgrade, bo dostałem pokój na ostatnim piętrze z dodatkowym oknem z niezłym widokiem, późne wymeldowanie o które poprosiłem, do 14:00
Jeśli śniadanie w Dusseldorfie było rozczarowujące, to tu jeszcze bardziej, bo nie dość, że nie było niczego na ciepło, to wszystkiego było mniej. Ale była też maszynka do naleśników, a sok przypominał sok. Obsługa taka sobie, ale pokój już był czysty i zadbany, choć nie obyło się bez minusów - tragicznie zimna łazienka przez kratkę wentylacyjną generującą mocny przeciąg + przeciekająca kabina prysznicowa. Plusy to bliska odległość do kolejki podwieszanej, widok z okien na kolejkę i ogólnie bardzo dobra lokalizacja w mieście. W części wspólnej również gry planszowe
Diamond EliteStandard→Same room as bookedNo upgrade
Welcome gift
voucher na 2 drinki
Trudno stwierdzić czy bym polecił, z jednej strony jeden z gorszych pobytów w HIX, z drugiej w Niemczech chyba tak już jest... Hotel jest dość nowy, przestrzenie wspólne prezentują się ładnie i nowocześnie. Pokój kiepsko posprzątany, odciski palców na lustrze, podniszczony - wyraźnie zniszczone tapety, ale nikt z tym nic nie zrobił. Po raz kolejny w Niemczech poważnie się zastanawiałem czy serwis sprzątający to serwis sprzątający, a nie oszuści. I zero w tym rasizmu, tylko że jak ma się wywieszoną zawieszkę "nie przeszkadzać" to personel puka i pyta o serwis, a później puka kolejna osoba i to samo. Obie ubrane zupełnie po cywilnemu. No ale przynajmniej bardzo uprzejmi, jeśli oszuści to z klasą Ogólnie obsługa milutka i okej. Śniadanie marne - z rzeczy na ciepło jest tylko niejadalna, gumowata jajecznica. Poza tym wszystko do zrobienia sobie kanapki + płatki śniadaniowe/musli. Soki to chyba woda z barwnikiem. Na plus maszynka do robienia naleśników typu pancake (ale niestety dość szybko kończy się ciasto i trzeba długo czekać aż obsługa doniesie) kilka ekspresów do kawy (ze trzy), przez co nie trzeba czekać w kolejkach, a obłożenie było spore, no i plusik, że do herbaty jest świeża cytryna, pomarańcza i mięta. W części restauracyjnej można spędzić czas wolny, bo jest tam dostępna całkiem niezła kolekcja gier planszowych. Przy odprawie brak elite line, co by się przydało. Jest za to opcja szybkiego check-outu poprzez wrzucenie karty do pojemniczka
upgrade do pokoju classic (narożny) z łóżkiem typu king-size i widokiem na pałac na wyższym piętrze, wstawka (wino Merlot, mandarynka, daktyle w czekoladzie, makaroniki), późne wymeldowanie o 16, do wykorzystania 90 zł na restaurację, room service lub drinkbar, do wyboru udogodnienia powitalne - śniadanie lub punkty lub voucher na drink
Byłem tam dwa razy w ostatnich dwóch tygodniach, za każdym razem identyczne przywileje, różniło się tylko piętro pokoju. Pokoje w stylu klasycznym, trochę już przestarzałe, ale dość komfortowe - duża przestrzeń oraz podgrzewana podłoga w łazience oraz świetny widok na PKiN i miasto. Basen dość często zatłoczony, ale głównie wieczorem, dotyczy to głównie jacuzzi, więc można się nawet spokojnie przepłynąć i skorzystać z sauny suchej i rzymskiej, które są dobrze nagrzane. W szatni można znaleźć nawet parownicę do koszuli. Śniadanie również bardzo dobre - kuchnia jest w stanie spełnić niektóre zachcianki - ja np. poprosiłem o jajka po benedyktyńsku, ale nie były zbyt dobre. Poza tym dość bogaty i ciekawy wybór, gdzie wyróżnić można stolik z polskimi specjałami (mniej więcej wiejski stół na weselu) oraz kącik azjatycki, z zupą misu, wodorostami wakame, tofu oraz pierożkami. W większości przypadków bardzo sympatyczna obsługa. Korzystając z dodatkowych środków do wykorzystania w gastronomii dwukrotnie korzystałem z restauracji Downtown i moim zdaniem jest doskonale nijaka. Jedzenie było okej i w zasadzie nic oprócz środków do wykorzystania nie sprawiło żebym tam chciał wrócić. Żeby skorzystać z gratisowego kredytu trzeba założyć depozyt - na początku nikt mnie o kredycie nie poinformował, zapytano tylko czy chcę założyć depozyt, więc stwierdziłem, że nie. Dopiero później sobie przypomniałem o przysługujących dodatkowych środkach na gastronomię, zapytałem o nie w recepcji, potwierdzono, że wynosi to obecnie 90 zł, ale muszę mieć depozyt, który wtedy założyłem. Za drugim razem też nikt nie wspomniał o dodatkowym kredycie, dopiero po tym jak się chciałem upewnić stwierdzono, że oczywiście taki kredyt jest dopisany do mojego rachunku