Bardzo dobry hotel blisko lotniska - oferuje bezpłatny shuttle na zamówienie, ale w zasadzie można też do niego dojść na nogach ok 800m. Obsługa ekstremalnie grzeczna. Narożny suite przestronny z częścią dzienną oraz sypialną. Wyposażenie nowe, wstawka w postaci talerza owoców. Śniadanie w formule bufetu - nie nadmiernie rozbudowany, ale z opcją zamówienia jajek i czegoś tam jeszcze i w zasadzie niczego mi w nim nie brakowało. Ok siłownia na miejscu
W pewnym sensie hotel legenda otwarty przez samego cesarza w 1969 - typowa afrykańska "instytucja". Świetna, centralna lokalizacja. Czego tam nie ma? Prawie wszystko, od dziwacznych sklepów, przez własną pralnię, fryzjera po biuro Ethiopian Airlines. W trakcie pobytu można poznać połowę etiopskiego rządu; ciągle ktoś podjeżdża limuzynami; wpadłem min. na ministra od czegoś tam, który z uśmiechem podszedł się przywitać i zagadać. Sam hotel oczywiście ma swoje lata i to widać, częściowo coś tam kiedyś poodnawiano czy poodświeżano. Basen aktualnie nieczynny chyba już od dłuższego czasu - jest w konserwacji: zielona woda i coś tam przy nim grzebią z tego co wiedziałem, ale do końca roku zamknięty Jest dobrze wyposażona siłownia (sprzęt stary, ale jary). Pokój dwupoziomowy, jakoś nie tak dawno też chyba odświeżony, czysto, dość przyjemnie, wiek najbardziej widać po łazience na górze. Śniadanie bufet : nienajgorszy, duży wybór, live cooking: omlety/jajka i pizza . Obsługa bardzo sympatyczna i zagadująca na każdym kroku. Mimo rożnych mankamentów i plusów ujemnych generalnie bardzo solidne podejście do statusu i to duży plus dodatni. Generalnie jestem zadowolony
Lokalizacja centralna ale nad rzeką, nie w pasie przy plaży (dojazd za grosze grabem 10 min); obsługa grzeczna i pomocna, pokoje przestronne i dość nowoczesne, super widok na rzekę i morze. Dostałem jakiś up ale nie wnikałem w nazwy i różnice w pokojach: nie był jakiś nadzwyczajny w każdym razie. Nieduży basen , dobrze wyposażona siłownia. Śniadania rozbudowany bufet - raczej nikomu nie będzie niczego brakowało + live cooking (jajka / zupy). Dość niskie ceny w hotelu (jedzenie), ze zniżką na atrakcyjnym poziomie. Czy polecam? W przypadku dobrej ceny za pokój wszystko w porządku (mnie noc wyszła ok. 170 zł w promocji), w innym wypadku warto pewnie porównać licznie dostępne w Da Nang sieciówki i sprawdzić co oferują
Pokój dość blisko lotniska - 10 minut jazdy. Dostępny darmowy shuttle, ale o wybranych godzinach, więc warto to uwzględnić: rano z hotelu nie ma problemu z transportem, ale może być po przylocie w zależności od pory. Alternatywa to Grab za ok. 25 zł. Obsługa bardzo grzeczna, pomocna, kontakt przed przyjazdem. Pokoje dość przestarzałe, do tego w pierwszym, który dostałem były mrówki, które przyszły przez niedomknięte drzwi od balkonu po moją wstawkę powitalną Nie mam z owadami żadnego problemu, chwile je poobserwowałem jak sprytnie wynoszą kawałki czekolady i poprosiłem o wymianę pokoju bez wielkiej afery, co natychmiast uczyniono oczywiście z przeprosinami. Kolejny pokój był ok. Śniadanie w formie bufetu, dość rozbudowanego plus możliwość zamówienia dań z jajek, zupy itp. W hotelu całkiem fajny basen czynny od 7 do 19 (można obserwować startujące co chwilę samoloty) oraz ok siłownia do 22:00. Czy wybrałbym hotel ponownie: kierowałem się lokalizacją przy lotnisku i ceną 200+ PLN, która była taka sama jak w położonym (nieco bliżej) także przy KLIA Ibis Style. Obiekt wywołuje ogólnie mieszane uczucia: sprawia wrażenie przeznaczonego głównie dla klienteli pielgrzymkowej halal, choć zarazem ma całkiem spoko zaplecze sportowo-rekreacyjne. Pewnie następnym razem spróbuję Ibisa dla porównania
Na krótką przesidkę miałem pierwotnie zarezerwowany nowy HGI, ale ostatecznie zdecydowałem się na H bo różnica w cenie wynosiła zaledwie 20 zł (zwrotne w sumie w punktach dodatkowych za H), a hotel bliżej terminala no i EL (kolacja) w cenie. Do hotelu z lotniska można w zasadzie na upartego dojść nawet na nogach, zwłaszcza bez większego bagażu, ale jednak polecam wziąć tuk-tuka za grosze z poziomu P5. Hotel ma już swoje lata i generalnie wnętrza są utrzymane w stylu takim jakimś kolonialnym, co ma swój urok. Pokój ładny i klimatyczny, wszystko działało, łazienka prysznic + wanna. Hotel ma całkiem okej wyposażoną siłownię (24h/d) plus zewnętrzny basen - ze względu na pogodę wrześniową nie korzystałem z niego, podobnie jak ze śniadania (wczesny lot). Obsługa jak to w Indiach bardzo mila. Przy dobrej cenie wybrałbym ponownie zwłaszcza ze względu na lokalizację.
Nowy Garden w stolicy Omanu, ok. 15 minut jazdy samochodem z lotniska, w pobliżu trochę knajp, duże centrum handlowe itp. i można podejść kawałek (ok. 800m) do przystanku autobusu 1/A1, którym można szybko dostać się do Ruwi/na lotnisko. Sam hotel w porządku w swojej kategorii: pokój przestronny, widać że wszystko świeże. Dwa nieduże baseny (jeden dla kobiet, drugi mieszany), mała siłownia. Śniadanie bufet - ok, nie wyróżniający się jakoś szczególnie: standardy hotelowe + trochę lokalnych smaków. Czy polecam? W sieci H w Maskacie nie ma dużego wyboru - poza Gardenem jest jeszcze tylko DT; co do lokalizacji, to jakiejkolwiek się nie weźmie ze względu na specyfikę miasta trzeba się przemieszczać. Zabrakło IMO jakiejś wstawki do pokoju czy vouchera na drinka powitalnego. Przy dobrej cenie jednak dobry wybór - mi w jakiejś posezonowej promocji wyszło ok. 150 zł za noc
Bardzo przyzwoity hotel z grzeczną, jak to w Japonii, obsługą. Lokalizacja centralna koło stacji metra - do handlowego centrum/tramwaju 10 minut spacerem. Przed przyjazdem otrzymałem e-maila z informacjami nt. rezerwacji oraz przeprosinami, że nie mają EL i w związku z tym oferują śniadania na cały pobyt. Myślałem, że to pomyłka bo mam tylko G, ale po przejeździe wszystko było przygotowane wraz z kuponami na śniadanie. Pokój bardzo wygodny i przestronny - co w Japonii jest rzadkie - był ze dwa razy większy np. od już upgrejdowanego pokoju w DT Hiltonie w Kyoto czy Osace. Ekspres do kawy, woda, lodówka, łazienka wprawdzie z wanną ale bardziej obszerną niż klasyki japońskie. W hotelu dość dobrze jak na Ibisa wyposażona siłownia. Śniadania w formie dużego bufetu typowo japońskiego + jedno danie na zamówienie (na zdjęciu widać połowę bufetu), więc można się spodziewać trochę różnych dziwactw, ale generalnie wybór jest spory i wszystko starannie przygotowane. Rano po 7 spora kolejka oczekujących - przed zamknięciem bufetu o 10 kompletne pustki, z tym że formalnie 9:30 last order i lokalni goście się do tego oczywiście stosują, więc ostatnie kilakaście minut jest się praktycznie samemu na sali.
Jeden ze starszych hoteli resortowych w Hua Hin o bardzo dobrej lokalizacji nad samym morzem; chociaż widać wiek po architekturze i umeblowaniu (styl sprzed 15-20 lat), to wszystko w sumie dobrze utrzymane. Suite przestronny z tarasem i świetnym panoramicznym widokiem na morze oraz miasto, salon + osobna sypialnia, garderoba, duża łazienka z prysznicem oraz wanną. Duży basen z rożnymi strefami i zjeżdżalnią oraz barem. Bezpośredni dostęp do plaży - jednak niezbyt dużej. Śniadanie : rozbudowany bufet jak to w Azji: niczego w nim nie brakowało. Obsługa bardzo miła. O tej porze roku w hotelu głównie zorganizowane wycieczki chińskie i europejskie, ale tłumów brak bo obiekt jest spory. Czy wybrałbym hotel ? Na weekendowy wypad z Bangkoku w pełni satysfakcjonująca opcja i oferta. Na dłuższy pobyt wolałbym inne lokalizacje / bardziej nowoczesne / butikowe hotele
DiamondStandard→Higher category (room name not remembered)Upgraded
Free breakfast
Hotel wybrałem świadomy jego wad i słabych ocen, bo potrzebowałem czegoś blisko lotniska i z darmowym transferem z/do niego, a ceny innych hoteli w pobliżu i w ogóle hoteli w Dublinie zrobiły się chore. Ale do rzeczy: mimo nazwy hotel nie jest przy samym lotnisku, tylko ok. 15-20 minut jazdy busem od niego: ma to chyba jednak swoją zaletę, bo w istocie obiekt znajduje się na przedmieściach Dublina - w jego bezpośrednim sąsiedztwie są normalne knajpy, duże Tesco itp. Lepsza opcja niż klasyczne hotele lotniskowe w środku niczego. Do tego oferuje darmowy i dobrze zorganizowany transfer: od wczesnych godzin porannych do 1 w nocy co mniej więcej 40 minut. Sam hotel ma swoje lata i wnętrza, zwłaszcza pokoje proszą się o renowacje: styl z przełomu lat 90/2000. Pokój zupełnie standardowy - niby jakiś upgrade do większego z sofami, ale obie softy były rozłożone i z pościelą więc średnia użyteczność. Stara łazienka z wanną, czajnik, AC. Nie najgorsza siłowania czynna 24/h. Brak basenu, czy innych udogodnień. Śniadanie bufet, ale mocno kiepskie: typowe standardy marnej jakości , słaby wybór. Przynajmniej restauracja została chyba niedawno odnowiona bo sprawia przyjemne wrażenie - można zjeść coś też w ciągu dnia / wieczorem - nie korzystałem. Poza tym niby upgradem żadnej wstawki, vouchera na drinka, czy zniżki. Czy polecam: jeśli będzie atrakcyjna stawka, co w Dublinie oznacza poziom bliżej 100 niż 200 euro to pewnie lepszej alternatywy się nie znajdzie w podobnej cenie; w innym wypadku bym wybrał jakąś konkurencję
DiamondKing standard→Higher category (room name not remembered)Upgraded
Early check-in
Typowy hotel bardziej biznesowy blisko ale nie w samym centrum Erewania - do ścisłego centrum trzeba podejść ok 1 km. Ogólnie IMO dość słaby obiekt - drugi raz bym go nie wybierał i gdyby nie bardzo dobra stawka - nie rezerwował. Pokoje ok, ale w stylu sprzed dekady - niby upgrade trudno powiedzieć na czym polegał; pokój był przestronny, jakby narożny, ale przez architekturę budynku ciemny w środku, brak ekspresu do kawy, brak wstawki powitalnej, brak voucherów na jakiegoś drinka / napój powitalny, brak zniżki do restauracji czy baru - nic co by zachęcało do skorzystania z oferty na miejscu. W recepcji pojawiłem się ok. 12:30 - nie było jeszcze gotowego pokoju, ale recepcjonistka proaktywnie zadzwoniła i obiecała, że będzie max do 30 min - tak też się stało, więc to na plus. Hotel nie ma basenu, ma natomiast strefę spa z dwoma saunami i częścią do chilllowania. Nieduża, choć dwupoziomowa siłownia - podstawowe sprzęty cardio i trochę maszyn. Śniadanie w formie bufetu - wystarczające, dość duży wybór, typowy dla Armenii czyli mix lokalnych opcji i standardów międzynarodowych. Ogólnie tak jak napisałem wyżej - hotel jest ok, ale nie przyciąga w żaden sposób uwagi ani infrastrukturą ani przyjęciem gości statusowych