upgrade do pokoju z widokiem na nadbrzeże. dostęp do saloniku, wcześniejszy check in koło 10:30 rano, śniadanie w restauracji, , voucher oraz dwa drinki w barze oraz kredyt na 135 HKD w sumie nie za bardzo jest na co to wydać przy tych cenach ? jakby nie było trzeba coś dopłacić. Decyzja z rana do dwóch koktajli bezkalkowych w barze i dopłaty 58 HKD:) w sumie dość przeciętnej jakości tych summer koktajli:).
Niby jakiś UP był bo od strony nadbrzeża, ale częściowo zasłonięty przez bryle hotelu. Pokój skromny bez żadnych nadzwyczajnych achów. Łazienka malutka, tylko z prysznicem. Po południu jako wstawkę doniesione owoce. Generalnie pokój wypadł słabo, ale oczywiście hotel nadrobił całość saloniki oraz śniadaniem. Na śniadaniu dobrze mi na było podłubać chińskich rarytasów. Kilka sekcji, sekcja makaronowa pierożkowa i zupy w sumie nie jadam z rana, ale trzeba się czasami dostosować, Pieczywo nie ruszyłem w ogóle. Śniadanie bardzo dobre, aczkolwiek w Azji bywały lepsze. Basen otwarty na dachu na ostatnim piętrze, woda typu zupa nawet wieczorem
Diamond Elite2 Twin Classic→2 Twin Premium, Club Lounge Access, High FloorUpgraded
Free breakfast
Lounge access
Welcome gift
Bonus points
Fruit plate / sweets
upgrade 2 Twin Premium Club Lounge Access High Floor, dostęp do saloniku, śniadanie w restauracji, 600 pkt oraz kredyt na 20 USD (dwa miodowe drinki w barze z dopłata) praliny IC Lubljana jako wstawka chyba.
Pokój zlokalizowany na 19 (piętrze klubowym) od drugiej strony, także widok na pobliskie blokowiska, obok pokoju apartament prezydencki z ewentualnym przedłużeniem z naszego pokoju. Ponieważ znajdował się tu apartament prezydencki także były tylko dwa pokoje za dodatkowymi drzwiami w tej części. Pokój całkiem przyjemny nie to co w IC Hongkong, wystarczający duży z dodatkowym biurkiem, z przestrzenną łazienka (wanna + prysznic). Kosmetyki w dozownikach. Na 18 piętrze była tez mała strefa SPA + mały basen jak zawsze znów się nie udało skorzystać:) Na 20 piętrze sala śniadaniowa i to śniadanie w sumie było najjaśniejszym punktem tego hotelu. Prosseco, lody, szynka cięta z dużej maszyn, dużo owoców, dobre smoothie + oczywiscie jajka po benedyktyńsku na na łososiu + pyszne tosty z avocado. Jak dla mnie brak zastrzeżeń. Na tym samym piętrze ale z drugiej strony przyjemny BAR łącznie z patio na dworze, duża część hotelu nawiązuje do pszczół , także autorskie koktajle w IC Ljubljana z miodem. Konkretne aczkolwiek dla mnie zbyt słodkie.
Diamond Elite1 KING BED COSY TOP FLOOR MOUNTAIN VIEW→1 King Terrace Suite, Cathedral ViewUpgraded
Free breakfast
Lounge access
Late checkout
Early check-in
Bonus points
Fruit plate / sweets
śniadanie, punkty 600, wstawka, dostęp do saloniku, kredyt na 15 EUR, up do 1 King Terrace Suite Cathedral View, wczesny check in około 10 rano, późny check out około 16
Upgrade z certyfikatu do Le Mariden Suite 1 Bedroom suite 1 King, do wyboru na check in: gift albo 1000 punktów, wybrałem punkty, śniadanie też dostałem
Suite jak najbardziej godny, pokój dzienny robi wrażenie, trochę sztuki w nim, dodaje mu tym bardziej uroku, sypialnia z dużym łóżkiem wraz z przeszkloną dużą łazienką, prysznic plus duża wanna, wszystko dopięte na ostatni guzik, prysznic z biczami wodnymi. Największym plusem tego hotelu było jednak śniadanie, najlepsze jak jadłem w KL podczas 5-dniowego pobytu. Samych stacji jezdniowych było kilkanaście, poprzestałem na kilku, największe wrażenie zrobiła na manie sekcja z sokami ze świeżych owoców, oraz jogurtowa. Dużo już widziałem w hotelach, ale aż tyle owoców ile miał odpowiedzialny gość za tą sekcję i co z nich tam mógł czarować to jeszcze nigdy, zazwyczaj kończy się na jakiejś sokowirówce, marchew jabłko, seler i koniec. A tu mózg stawał. Większość sekcji tylko oczami poprzeglądałem bo już nie maglem jeść nawet próbować:) każdy z odpowiedzialnych osób za swoją sekcje zapraszał na degustacje, masakra:).
Diamond1 KING BED GUEST ROOM→1 King Bed Executive RoomUpgraded
Free breakfast
Lounge access
Fruit plate / sweets
śniadanie, upgrade do 1 King Bed Executive Room , salonik, ciastko na recepcji zapomniałem w sumie już o nich, słodka wstawka i owoce.
Pokój jak na up slaby, dobry widok z okna, dobra wstawka, łazienka przeszklona w sumie najlepiej się prezentowała. Śniadanie 2 najlepsze jakie jadłem w KUL. 3 kuchnie malezyjska, indyjska i chińska + sekcje. Dla diamentów odseparowana przestrzeń, no może mocno nad wyrost napisane, raczej dodatkowa strefa ze stolikami. Wybór olbrzymi, przejeść tych kuchni oraz sekcji nie idzie za jednym razem:)
NIC:)
Tutaj dojazd z lotniska wiąże się z dodatkową przesiadką na metro/tramwaj, przystanki tramwajowe pod hotelem. Wcześniejsza prosba o dopisanie numeru też bez problemu, ale tu niestety odmowa przyznania czegokolwiek na check in również, ta sama śpiewka co mailowo:). Klasyczny urządzony Hilton w kamienicy duzo mniejszy niz poprzednik. Stare grube ściany to i ciepło w pokoju. Bardzo duża łazienka z dwoma zlewami z prysznicem i wanną i jeszcze stara szkoła kosmetyki jeszcze w małych pojemniczkach. W minibarku spotkałem się pierwszy raz z dedykowanymi autorskimi ginami dla sieci Hilton, w sumie to nie wiem czy były płatne czy nie, cennika nie było, rano nikt nie pytał o korzystanie z minibaru, także domniema, że były za free, nie wziąłem ze sobą (tylko podręczny) ani nie próbowałem, konkretnie w Wiedniu rozłożyła mnie choroba
DiamondTWIN CORNER ROOM PANORAMIC VIEW→King Junior Suite, Park ViewUpgraded
Free breakfast
Lounge access
Early check-in
upgrade do KING JUNIOR SUITE - PARK VIEW, wcześniejsze zameldowanie, dostep do saloniku, śniadanie
Hotel zlokalizowane praktycznie przy dworcu Vienna Mitte, dojazd na lotnisko 24 minuty REX7/S7. Wcześniejsza prosba o dopisanie numeru bez problemu, praktycznie wszystkie benefity zrealizowane, dobry upgrade do narożnego apartamentu. Z tym że ten narożny usytuowany od zawietrznej:) a ponieważ wówczas było bardzo wietrznie i deszczowo niesamowicie wiało po tych szybach. Co przełożyło się na niską temperaturę w apartamencie, w dziennym pokoju na maxa podkręcone ogrzewanie, w sypialni nie można było włączyć, klimatyzator za bardzo hałasował. Suite w nowoczesnym stylu, odpowiedni rozmiarów, 40m2, z dodatkowym biurkiem w sypialni, łazienka tylko z prysznicem. Śniadanie jak najbardziej w porządku, dużo różnego rodzaju dodatków, sekcja na życzenie, dobra sekcja jogurtowa, wszystko na w miarę dobrym poziomie
DiamondExecutive Suite, 1 King BED→Executive Twin (downgrade)No upgrade
Lounge access
Fruit plate / sweets
downgrade chyba do Executive Twin , zameldowanie o 10-11 w saloniku, a mandarynki jako wstawka chyba
W sumie pierwszy raz spałem w tym barnadzie, no i pierwszy raz spotkałem się z downgardem:) (kwiatki były jeszcze w innych hotelach o tym może przy okazji recenzji hoteli z innej sieci), ponoć złe mapowanie u pośrednika (kazali się z nim ewentualnie skontaktować z nimi) oznajmiła na check in sympatyczna Pani grubym basem :lol. Wcześniejsza prośba mailowa o dopisanie a i owszem, ale z benefitów żadnych:) na Check in podobnie pokazałem Diamond to sympatyczna pani zabrała nas od razu na górę do check in, gdzie nas zaprosiła nas herbatek do lounge w oczekiwaniu na pokój. Najelpsze wrazenei zrobiła łazienka słonik i kosmiczne WC z tajemniczą różdżką:)
PlatinumDWUPOZIOMOWY APARTAMENT LE DOME Z 1 DUŻYM, OKRĄGŁYM ŁÓŻKIEM KING-SIZE→Same room as bookedNo upgrade
Welcome gift
Fruit plate / sweets
Wstawka, voucher na welcome drinka, magnes na recepcji, voucher na 10% oraz softy z lodówki
Hotel zlokalizowany w starej kamienicy, jak wiadomo przez 14 lat pracował tam Franc Kafka. Pięknie stylizowany obiekt, obsługa również najwyższym poziomie. Wziąłem za certyfikat najlepszy pokój w tym hotel Le Dome. Jak wszedłem szczęka opadła nie wiem czy to nie najładniejszy apartament w jakim do tej pory byłem (na pewno w Acorze, na dzień dzisiejszy nic nie jest go w stanie przebić). Niebanalny design, nie był może największym apartament, sypiałem w większych ten miał 87 m², ale na pewno najwyższym z 18-20 m wysokości z wieżyczką i kapturkiem. Zlokalizowany na 5 piętrze ponieważ to duplex, to sypialnia jest zlokalizowana we wspomnianej wieżyczce. Ponieważ w ten weekend nieźle wiało w Pradze momentami nieźle również trzepało tą wieżyczką. Chłodno w tej sypialni (na dworze+9) tak przy -10 ciężko by to byłoby ogrzać ponieważ kubatura tej sypialni jest ogromna. Ciekawe z drugiej strony latem jak ta blacha się nagrzeje czy klimatyzacji nadąża z odprowadzaniem ciepła. Policzyłem schodki z salonu do sypialni dokładnie 25, po pijaku może to być niemożliwa misja:), a wręcz niebezpieczna,a na górze nie ma łazienki. Sypialnia z okrągłym ogromnym łóżkiem, brakowało żebyś się łóżko sie jeszcze krecio (jak u Winnickich:), całość z dziennym pokojem robi piorunujące wrażenie, wszystko dopięte na tip top Robię już ze 20 minut zdjęcia, telefon z recepcji, jak się podoba apartment czy wszystko w porządku?? i jak czegoś potrzebuje to żebym się kontaktował. Fiu Fiu obsługa pierwsza klasa.W porównaniu z MGallery Palazzo Napoli to tamten duplex to był raczej "śmietnik":), tutaj to jest prawdziwy lux.Widok z okien w salonie w sumie żaden ze względu na umiejscowienie, w sypialni 4 male okienko wychodzące na ulice.Osobna łazienka z wanną i prysznicem na przeciwko osobne WC.Śniadanie bez jakiś większych uniesień, klasyk jak wszędzie, danie na życzenie możliwe do przygotowania przez kucharza. dobra sekcja jogurtowa było również namiastka szampana, ale raz że butelka otwarta i bez korka, dwa nie w lodzie, trzy wyglądała jak resztka z poprzedniego śniadania, tudzież baru, kiepsko się to prezentowało, ciekawy pomysł z migdałami i orzechami w miodzie.