up do Executive, vourcher (piwo\wino\mocniejsze alkohole), późniejsze wymeldowanie o 14:00, paczka bez(ów)
Chyba najczęściej odwiedzam ten hotel w Warszawie – dobry dojazd do centrum, tanio, blisko do lotniska, blisko do oddziału mojej firmy, a w maju miał być dobry dojazd do Expo (gdzie miałem mieć konferencję).Bardzo solidny pobyt – (prawie)dokładnie to czego można się było spodziewać. Miła obsługa, smaczne śniadanie – chyba najlepiej rozwiązane w moim postcoviodwym doświadczeniu (centralna wyspa z większością asortymentu oraz dodatkowe stanowiska live-cooking i napoje). Szkoda tylko że przez ograniczenia epidemiologiczne przyjechałem do Warszawy niepotrzebnie – spotkania odwołane, spektakle też, a konferencja zrobiła się online.
voucher na małe piwo.
Wchodząc do pokoju po zameldowaniu miałem flashback z pierwszej wizyty w orbisowskim hotelu (ze dwadzieścia lat temu Magóra w B-B). Tak samo wyglądające meble, ten sam oldschoolowy kolor kafelek. Dobrze utrzymane, ale przydałoby się odświeżenie. Realizując voucher przypomniałem sobie, dlaczego ostatnie kilka pobytów w Toruniu (do którego lubię wracać) spędzałem w Airbnb. Hotel przechodzony, a i niezbyt tutaj zauważają statusowców – więc cenowo lepiej wziąć Airbnb, przeważnie można znaleźć coś taniej i w obrębie starego miasta. Przedostatnim razem w Mercure Toruń ze względu na status dostałem paczkę Katarzynek i voucher, ostatnio voucher i pseudo-up od pokoju przystosowanego dla inwalidów. Więc przy następnych wizytach w Toruniu będę omijał ten hotel (aż znowu zapomnę dlaczego…)
GoldClassic→Room with Nespresso (probably upgraded)No upgrade
Late checkout
Welcome gift
Fruit plate / sweets
Upgrade(? był ekspress Nespresso, co sugeruje upgrade), talerz owoców, voucher na wino\piwo\softa, późniejsze wymeldowanie (o 14)
Przeważnie zatrzymywałem się w innych warszawskich hotelach Accora, w końcu trafiłem do tego. Śniadania podobne do hotelu w Lublinie - poza ciepłymi napojami, tutaj trzeba je było zamawiać. Hotel do zapomnienia, ani niczym się nie wyróżnia, ani nie było rozczarowań - chyba nadal będę wybierał hotele w centrum na podstawie ceny...
Upgrade do apartamentu, dwie pralinki w sosie malinowym, voucher na wino\piwo\softa
Pobyt przekładałem kilka razy poprzez ograniczenia w podróżowaniu, miło że w końcu się udało wykorzystać. Z minusów, restauracja była czynna w sobotę do 22.00, więc jako że do hotelu przyjechałem około 21, to zamiast kończyć wieczór winem w hotelu - zaczynałem tymże.Hotel pustawy, na śniadaniu pokazuje się obsłudze na co się ma ochotę - poza napojami ciepłymi, które wciąż są samoobsługowe. Solidny 3-gwiazdkowy Mercure.
Upgrade do executive, voucher na drinka, paczka bez (bezów?), list od zespołu
Pobyt miał być częścią promocji 6k wiosną, ale nie wyszło, więc realizuję go we wrześniu. Jestem w tym hotelu co roku, więc nic zaskakującego mnie nie spotkało, ale ciekawe, że po lockdownie z pokoju zniknął stojak na walizkę, szklanki do napojów oraz saszetki z kawą rozpuszczalną... Poza tym typowy Novotel, miejsce na nocny odpoczynek po intensywnym zwiedzaniu, z dobrym dojazdem zarówno do centrum, jak i na lotnisko (autobus 208). Szkoda tylko że restauracja jest czynna zaledwie do 22, więc jeśli człowiek idzie na spektakl\koncert o 20, to niebyt się może wyrobić by skorzystać z vouchera. A przecież wcześniej czas się spędza w mieście na zwiedzaniu a nie w hotelu. Tutaj dla odmiany jedzenie na śniadaniu się zamawia, ale już napoje się nalewa samemu. Ciekawy pomysł jest na sztućce - każdy zestaw zapakowany jest w kopertę. Łyżeczek i widelczyków to nie dotyczy, leżą obok luzem...
Upgrade do apartamentu Opera, talerz owoców (swoją drogą, ktoś takie mocno "zielone" jeszcze owoce je?), czekoladki, dwa zestawy maska plus płyn do dezynfekcji, voucher na drinka (bardzo przyjemny dymiony single malt)
Miło jest dostać upgrade, szczególnie do apartamentu, więc pobyt był bardzo przyjemny, o dziwo tym razem nikt nie wpadł na pomysł ćwiczeń musztry o poranku na placu smoleńskim (co mnie niemile zaskoczyło poprzednim razem), więc mogłem się obudzić o założonej porze...Już przed zmianami związanymi z korono wirusem śniadania były najgorszą częścią pobytu w Sofitelu, ale teraz to już poniżej krytyki (jak na pięciogwiazdkowy hotel oczywiście). Obsługa sobie zupełnie nie radzi i zamówienie kawy wymaga albo bardzo długiego czekania, albo trzeba łapać przemykającą obsługę. Sporo stołów jest wyłączonych z użytku, bo nie potrafią się doczekać na posprzątanie przez co najmniej kilkanaście minut. Obszar w którym zamawia się jedzenie jest dość mały, więc po pierwsze robią się duże kolejki - i sporo się w nich czeka, a po drugie obsługa się nie wyrabia i popełnia błędy. Chciałem sobie zamówić omlet, pan przyjął zamówienie i kazał wrócić za 2-3 minuty. Wtedy okazało się, że pan zapomniał. Spoko, zamówiłem znowu. Za 2-3 minuty Pana już nie było, omletu też nie... W końcu udało mi się go upolować, omlet nie pana, ale co się czekający w kolejce ludzie na mnie krzywo popatrzyli to moje. A i nie był on warty tego czekania i dopytywania się. Omlet, nie pan. No i wybór, który zawsze był średni (znowu, jak na pięciogwiazdkowy hotel) jest jeszcze bardziej ograniczony. To, że takiej plebejskiej rzeczy jak parówki (mój hotelowy guilty pleasure) nie ma, mogę zrozumieć. Ale ze zabrakło żółtego sera? Nie było żadnego ciasta czy ciastka? Ok, żółty ser donieśli jak już wychodziłem. Jeden rodzaj, bo przecież wiadomo, że Polska to nie Francja i ser tutaj dzieli się na biały i żółty.
GoldSuperior (cheapest)→Executive with balconyUpgraded
Late checkout
Welcome gift
Upgrade do Executive z balkonem, późne wymeldowanie (o 14), drink, kopertę powitalną (zdjęcie poniżej)
Hotel wybrałem ponieważ był o połowę tańszy od ibisow w centrum, a dzięki tramwajowi można się w miarę szybko dostać na Princess Street. Z pobytu jestem zadowolony, i zapewne przy następnej wizycie w Edynburgu (a dokładniej w części opłacanej przeze mnie a nie pracodawcę) też go odwiedzę.
welcome drink, upgrade do Superior
Jestem bardzo zadowolony z pobytu w tym hotelu i na pewno będę go polecał.Jedyny problem podczas wizyty był przy zameldowaniu, gdzie trafiłem na pracownika, który nie za bardzo ogarniał przywileje statusowe i musiałem poprosić o voucher i upgrade. To drugie wymagało interwencji bardziej doświadczonego pracownika, ale za to dostałem „najlepszy pokój w hotelu”. I rzeczywiście. Duży odnowiony pokój na ostatnim piętrze z bardzo dużą łazienką (z wanną i prysznicem) oraz z balkonem z widokiem na zamek w Edynburgu z wszystkimi dodatkami w postaci szlafroka, ekspresu, codziennie uzupełnianych ciasteczek. Śniadanie solidne jak na trzy gwiazdki, ciekawostką było to, że o ser czy wędlinę trzeba było poprosić. Odbywa się ono w hotelowej restauracji, która jest bardzo przestronna i też z niej jest ładny widok na zamek czy stare miasto.
GoldStandardowy z widokiem na Witoszę→Executive, partial mountain viewUpgraded
Welcome gift
Fruit plate / sweets
Upgrade do Executive (z częściowym widokiem na Witoszę), darmowy minibar, wstawka z lokalnym deserem i owocami, voucher (do wyboru: 4 podstawowe drinki ze specjalnej karty, wino, piwo, softy)
Bardzo przyjemne zakończeine weekendu w Sofii. Hotel oddalony od centrum, ale posiadający darmowy shuttle bus na lotnisko, więc wybrałem go specjalnie, by się nie męczyć dojazdami przed porannym lotem. Sam hotel jest dość nowy, z troszkę powolną obsługą, która nie do końca ogarniała pomysł "przedpłata + punkty", przy wymeldowaniu próbowano mnie obciążyć w wysokości przedpłaty. Przy zameldowaniu dowiedziałem się o darmowym minibarze (mocno zubożony), upgradzie i dostałem voucher na drinka. Pokój bardzo duży, na ostatnim piętrze, wyposarzony w stół, dwie sofy oraz kącik do pracy. W łazience komplet kosmetyków i mleczna szyba od strony sypialni (ale nabierająca przeźroczystości po naciśnięciu przycisku). Jako że cały dzień spędziłem na masywie Witoszy i byłem padnięty, to ucieszyło mnie, że tuż obok znajduje się duże centrum handlowe z równie dużym wyborem żywieniowym. Jedyny minus, to słabe wyciszenie - mimo że pokój znajdował sie na ostatnim, 15. piętrze, to hałas z dużej ulicy przed hotelem mi przeszkadzał.
Wstawka z owocami i małą butelką węgierskiego wina musującego, list od managera, voucher na wino/piwo/softy dla obu gości
Jak dla mnie całkiem przyjemny pobyt - nie było żadnego upgradu, ale też przyleciałem do BUD późno i jechałem dalej tuż po śniadaniu, że nie było to dla mnie żadnym problemem. Śniadania dość urozmaicone (nawet było leczo), aczkolwiek wciąż dało się zauważyć, że to hotel trzygwiazdkowy. Pokój całkiem duży, z widokiem na płytę postojową lotniska, ale startujących i kołujących salotów nie było słychać. Hotel był wybrany tylko dlatego, że wiedziałem iż będę miał za sobą kilka ciężkich dni a mój samolot będzie lądował po 22 (a wylądował tuż przed 23) - więc chciałem w miarę bezproblemowo i szybko móc pójść spać. Patrząc po cenach za pokój w tym hotelu, to jeśli ktoś nie będzie w podobnej sytuacji, to lepiej udać się do centrum - dużo taniej i większy wybór.